– Słyszałem tutaj, że najważniejsze jest posiadanie taniej energii, mniej biurokracji, bezpieczniejszej Europy, rozwoju gospodarczego i innowacji. Cóż, tak właśnie wyglądała Europa około 2008 roku. I pytanie brzmi, co się wtedy stało? Cóż, doszliście do władzy ze swoim programem – stwierdził Patryk Jaki podczas swojego wystąpienia w europarlamencie.
Polityk przypomniał, że ceny energii elektrycznej w UE są dwukrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych i o 90 procent wyższe niż w Chinach. To zaś przekłada się na konkurencyjność unijnych przedsiębiorstw i kondycję gospodarek państw członkowskich. W 2008 roku PKB Unii Europejskiej stanowiło ponad 100 proc. PKB USA, a obecnie – 65 proc. Polityka klimatyczna UE prowadzi do utraty ok. 500 miejsc pracy dziennie.
– Przewodnicząca powiedziała, że chce odbudować przemysł poprzez Zielony Ład. Wiele osób może to potraktować jako żart, ponieważ to właśnie Zielony Ład zabił i zabija przemysł w Europie. Produkcja towarów i inwestycje w przemyśle maszynowym spadły o prawie 9 procent i sytuacja stale się pogarsza – mówił Jaki.
Polski europoseł stwierdził, że najwyższa pora "radykalnie zmienić dotychczasowy kierunek", w którym podąża unijna polityka klimatyczna.
Protest w Warszawie
Pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków" związkowcy z NSZZ "Solidarność" zorganizowali demonstrację w Warszawie. Protestują m.in. przeciwko polityce klimatycznej Unii Europejskiej.
Demonstracja w Warszawie rozpoczęła się o godzinie 12.00. Protestujący wyruszyli z Placu Zamkowego ulicami: Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Alejami Ujazdowskimi i Matejki. Zatrzymali się też przed Pałacem Prezydenckim.
Uczestnicy protestu mają ze sobą biało-czerwone flagi. Krzyczą: "precz z Zielonym Ładem".
Czytaj też:
Awantura o Zielony Ład. Cieszyński do Bosaka: Pokaż dowodyCzytaj też:
Eksperci: Niemcy nie spełnią celów klimatycznych do 2030 roku
