W niedzielę Węgrzy wybierają nowy parlament. Lokale wyborcze zostały otwarte o godz. 6:00 rano. Głosowanie potrwa do godz. 19:00. Pierwsze wstępne wyniki wyborów powinniśmy poznać o godz. 20:00. Już teraz można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że frekwencja będzie rekordowa. Na godz. 15:00 wyniosła 66,01 proc. W wyborach w 2022 r. końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.
Liczba zarejestrowanych wyborców wynosi 7 527 742 – wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI). Do tegorocznych wyborów zarejestrowała się najwyższa w historii liczba osób chcących głosować w zagranicznych przedstawicielstwach – ponad 90 tys. Również liczba wyborców głosujących korespondencyjnie była najwyższa – blisko 224 tys.
Wzajemne oskarżenia o oszustwa wyborcze
Kierowana przez Petera Magyara partia Tisza utworzyła system umożliwiający wyborcom zgłaszanie nieprawidłowości w lokalach wyborczych. W jej ślady poszła formacja premiera Węgier Viktora Orbana. Fidesz uruchomił infolinię i specjalny adres mailowy.
Magyar oświadczył w niedzielę rano, że zaakceptuje wyniki wyborów, "o ile nie dojdzie do poważnych oszustw wyborczych". Lider węgierskiej opozycji opublikował także na platformie X wpis, w którym odniósł się do publikacji w mediach sprzyjających Orbanowi. Opisują one rzekomy "plan" partii Tisza po zakończeniu głosowania. Przewiduje on budowę narracji o oszustwach, ogłoszenie wygranej przed zamknięciem lokali, mobilizację zwolenników, a nawet – w przypadku porażki – konfrontację z policją.
Magyar pisze o "kłamstwach Fideszu"
"Cała społeczność partii Tisza, wraz z milionami Węgrów, którzy nas popierają, oczekuje zamknięcia lokali wyborczych tego wieczoru z optymizmem, pewnością siebie i spokojem. Dane o frekwencji w ciągu dnia jasno pokazują to, co wiedzieliśmy od dawna. Dzisiaj jest historyczny moment, który zapisze się w węgierskich podręcznikach historii" – napisał Peter Magyar.
"Twierdzenia, że ktokolwiek przygotowuje akty przemocy lub planuje zajmowanie budynków po zamknięciu lokali wyborczych, to zwykłe straszenie i kłamstwa ze strony Fideszu. Takie próby siania niezgody prawdopodobnie pochodzą od rosyjskich doradców obecnych w kraju. Tego rodzaju fałszywe informacje to nic innego jak zwykłe słabe i desperackie straszenie oraz dezinformacja ze strony Fideszu" – stwierdził.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Węgrzy wybierają 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 – z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Każdy wyborca ma prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos – wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Czytaj też:
Ziobro: Przyjaźni polsko-węgierskiej nie złamał Hitler i nie złamie TuskCzytaj też:
Wybory na Węgrzech. Orban i Magyar już zagłosowali
