Polska ze swoją mało entuzjastyczną polityką – dyplomatycznie rzecz ujmując – wobec formatów środkowoeuropejskiej współpracy jest postrzegana jako kraj, który przestał być solidarny z innymi państwami regionu
D ecyzją wyborców, po raz pierwszy od 1989 r., Węgry powróciły do rządów jednej partii. W miejsce koalicji prawicowego Fideszu oraz Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP), które rządziły nad Dunajem przez ostatnie 16 lat, władzę przejęła formacja, o której całkiem do niedawna mało kto słyszał. Także na Węgrzech. Ugrupowanie TISZA – bo o nie chodzi – zostało zarejestrowane w 2020 r. w urokliwym, choć niewielkim mieście Eger przez Attilę Szabó, który zresztą do dzisiaj pozostaje jej honorowym prezesem – jak przynajmniej podaje angielskojęzyczna wersja Wikipedii. Szabó był wiceprezesem Państwowej Agencji Zarządzania i Reprywatyzacji (ÁPV) w latach 2004–2009, w dwóch lewicowych rządach. Jednak największy rozgłos przyniosły mu prywatne biznesowe przedsięwzięcia realizowane przez jego firmy (Ahead Africa i inne), z byłymi oficerami komunistycznego wywiadu SZT, jak płk Zoltán Szedlacskó.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
