Zmiana premiera Węgier na prounijnego Petera Magyara miało natychmiast uruchomić zamrożone pieniądze. KE nie chciała przekazywać środków, dopóki krajem rządził Viktor Orban. To właśnie kwestia unijnych funduszy była jedną z głównych obietnic w kampanii parlamentarnej partii TISZA Magyara.
Pieniądze nie tak szybko
Komisja Europejska podchodzi z ostrożnością do starań Petera Magyara o odblokowanie zamrożonych funduszy unijnych – donosi portal Politico. W piątek Magyar spotka się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Ma próbować doprowadzić do przełomu w sprawie uwolnienia miliardów euro dla Węgier zablokowanych z powodu naruszeń prawa UE.
"Urzędnicy UE prywatnie ostrzegają jednak, że nie będzie to takie proste, jak publicznie sugeruje Magyar. Urzędnik Komisji Europejskiej mówi, że choć w piątek prawdopodobnie dojdzie do porozumienia w niektórych kwestiach, prace nad bardziej złożonymi problemami będą nadal trwały" – czytamy. – Oczywiście nie można oczekiwać, że reformy w kraju zostaną przeprowadzone z dnia na dzień, nie spodziewamy się więc porozumienia we wszystkich kwestiach. W przypadku niektórych dojdzie do porozumienia, nad innymi będziemy nadal pracować – wskazuje informator.
"Trzy problemy"
Jakie zastrzeżenia wobec Budapesztu ma Bruksela? Ma chodzi o trzy główne kwestie. "Zbliżające się orzeczenie trybunału w sprawie wcześniejszego uwolnienia przez Komisję funduszy dla Węgier oraz to, czy Magyar będzie w stanie szybko przeprowadzić reformy bez wywołania kryzysu konstytucyjnego. Do tego dochodzi przykład Polski – Komisja Europejska uwolniła dla niej środki unijne po zmianie rządu, ale kluczowe reformy utknęły w martwym punkcie" – opisuje Politico.
Samo ustalenie terminu piątkowego spotkania przebiegło w chaosie. "Minister spraw zagranicznych Węgier Anita Orban powiedziała w zeszły weekend, że Magyar spotka się z Ursulą von der Leyen w czwartek. Budapeszt następnie przez kilka dni publicznie zapowiadał to spotkanie, podczas gdy Komisja odmawiała jego potwierdzenia. Dopiero późnym wieczorem w środę – po tym, jak Magyar napisał, że spotkanie odbędzie się w piątek – rzecznik Komisji publicznie to potwierdził" – czytamy.
Czytaj też:
Magyar chce rezygnacji prezydenta. Sulyok: Nie ma do tego żadnych podstawCzytaj też:
Stan wyjątkowy na Węgrzech. Magyar: Wracamy do normalności
