"To nie jest teoria. To się dzieje". Były poseł KO alarmuje

"To nie jest teoria. To się dzieje". Były poseł KO alarmuje

Dodano: 
Marcin Józefaciuk, poseł na Sejm
Marcin Józefaciuk, poseł na Sejm Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dziś blokujemy tekst. Jutro – niewygodne informacje. Pojutrze – debatę publiczną. To nie jest sprawa jednej redakcji. To jest sprawa wolności słowa każdego z nas – podkreśla poseł Marcin Józefaciuk.

Redakcja Onetu zdecydowała się opublikować reportaż autorstwa Magdaleny Rigamonti, mimo wcześniejszego zabezpieczenia sądowego, zakazującego dziennikarce wypowiedzi na temat reżyserki Joanny Kos-Krauze przez okres roku.

Sąd chciał zablokować tekst dziennikarki Onetu

Materiał zatytułowany "Szokujące zachowanie znanej reżyserki. Leżałem na podłodze i płakałem" zawiera wstrząsające relacje osób współpracujących z Kos-Krauze.

Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk podkreślił w rozmowie z serwisem Wirtualne Media, że decyzja o jego publikacji była świadoma i wynikała z przekonania o nadrzędności zasad konstytucyjnych. Zaznaczył jednocześnie, że choć instytucja zabezpieczenia jest potrzebna, nie powinna służyć ograniczaniu działalności mediów. – Czym różni się taka decyzja od działań dawnego Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk? Tam też urzędnicy arbitralnie decydowali o tym, co wolno napisać, a czego nie – wskazał dziennikarz.

Józefaciuk interweniuje w ministerstwie sprawiedliwości

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych były poseł Koalicji Obywatelskiej, obecnie niezrzeszony Marcin Józefaciuk.

"Sąd może dziś w praktyce zablokować publikację tekstu dziennikarskiego, zanim ktokolwiek go przeczyta. Nie po publikacji. Nie po procesie. Przed. To nie jest teoria. To się dzieje" – zaczął swój wpis na platformie X. Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że decyzje takie czasem zapadają bez wysłuchania redakcji, na etapie "zabezpieczenia" oraz pod hasłem ochrony dóbr osobistych. Według niego, w praktyce takie działanie może oznaczać cenzurę prewencyjną, a więc coś, co w demokratycznym państwie miejsca mieć nie powinno. "Dziś blokujemy tekst. Jutro – niewygodne informacje. Pojutrze – debatę publiczną" – wskazał Józefaciuk, podkreślając, iż nie jest to sprawa jednej redakcji, ale sprawa wolności słowa każdego z nas.

Z tego właśnie względu poseł postanowić zwrócić się w tej sprawie do ministerstwa sprawiedliwości i prokuratora generalnego. W swojej interpelacji zadał następujące pytania:

  • ile takich przypadków było w Polsce?
  • ile dotyczyło dziennikarzy?
  • ile decyzji zapada bez wysłuchania drugiej strony?
  • czy mamy do czynienia z mechanizmem nacisku na media?
  • czy państwo polskie widzi problem tzw. SLAPP (prób uciszania debaty publicznej przy użyciu prawa)?

"Bo sąd ma chronić obywatela. Nie może stać się narzędziem blokowania informacji" – podsumował Józefaciuk.

Czytaj też:
Onet celowo łamie sądowy zakaz. "Śmiertelne zagrożenie dla wolności prasy"
Czytaj też:
Bunt przeciw Nowackiej. Poseł o następcy
Czytaj też:
Józefaciuk poparł projekt Konfederacji. "Tym razem jestem w pełni za"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także