"Konfederacja od dawna zgłaszała potrzebę realnego przeciwdziałania sytuacjom, w których – mimo obowiązujących orzeczeń sądowych – jeden z rodziców bezprawnie utrudnia lub blokuje kontakt drugiemu rodzicowi z dzieckiem. W polskim systemie prawnym brakuje skutecznych narzędzi, które pozwalałyby nieraz egzekwować postanowienia sądów w praktyce. Wielu rodziców, często pomimo wyroków, wraca do nas z tą samą bolesną historią: nie mogą spotykać się z własnymi dziećmi" – przekazała za pośrednictwem platformy X poseł Karina Bosak.
W czwartek 8 stycznia klub Konfederacji złożył w Sejmie projekt ustawy o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej. Nowe regulacje zakładają, że: uporczywe utrudnianie kontaktów z dzieckiem lub sprawowania opieki, mimo obowiązujących wyroków i ugód, będzie karalne; nawet jednorazowe naruszenie kontaktów może podlegać sankcji (grzywna lub nagana), co ma odstraszać i zapobiegać eskalacji konfliktu; sąd będzie mógł orzec terapię lub wsparcie psychologiczne wobec osoby, która utrudnia kontakty – dla dobra dziecka; ściganie tych czynów odbywać się będzie na wniosek pokrzywdzonego.
Józefaciuk: Stoję murem za projektem Konfederacji
"Wiele razy słyszeliśmy, że alienacja rodzicielska to problem marginalny, nieistniejący albo wręcz »wymyślony«, »ideologiczny«. Tymczasem klub Konfederacji jako pierwszy od dawna przedstawił projekt ustawy, który wprost mierzy się z realnym problemem wykorzystywania dziecka w konflikcie dorosłych" – skomentował poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.
"Jako przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Dziecka w Procesie Rozpadu Rodziny usłyszałem dziesiątki historii, w których dziecko było narzędziem walki między rodzicami: niewydawane na kontakty, izolowane od jednego z rodziców lub innych bliskich osób, wbrew orzeczeniom sądów i zawartym ugodom" – przyznał.
Józefaciuk podkreślił, że często nie zgadza się z poglądami i linią klubu Konfederacji. "Tym razem jestem w pełni za i stoję murem za tym projektem" – oświadczył.
"Podpisałem ten projekt, ponieważ widzę w nim realną szansę na uporządkowanie obszaru, w którym dziś państwo często reaguje zbyt wolno albo nieskutecznie. Mam nadzieję, że projekt trafi do komisji i że rozpoczną się rzetelne prace legislacyjne, które pozwolą na normalizację sytuacji dzieci w procesie rozpadu rodziny – ponad podziałami i bez ideologicznych etykiet" – napisał.
Czytaj też:
Zmiany w Kodeksie wyborczym? "Państwo nie powinno bać się wyborców"Czytaj też:
Flagowy projekt Lewicy wyrzucony do kosza. Tusk: Znajdziemy lepsze sposoby
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
