O ewentualne przeniesienie amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski został zapytany prezydent USA Donald. Miał to miejsce przed wylotem Trumpa na jego pole golfowe w Wirginii. Pytanie zadał korespondent Polskiego Radia w Białym Dom Marek Wałkuski.
– Polska by tego chciała – przyznał prezydent USA. – Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem Nawrockim. Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe – stwierdził Donald Trump. Dopytywany, czy to zrobi, Trump odparł, że "może" to zrobić.
Wypowiedź przywódcy USA skomentował szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz. "Po 2016 r. ściągnęliśmy do Polski ponad 10 tys. wojsk sojuszniczych. Może ich być jeszcze więcej. Panie Donaldzie Tusku, tylko nie przeszkadzaj!" – napisał prezydencki minister.
Dyskusja o wojskach USA
Niedawno szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Prezydent Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech żołnierzy o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy. Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział z kolei w piątek, że nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.
W ostatnim czasie Donald Tusk został zapytany, czy liczy na relokację wycofywanych z Niemiec amerykańskich żołnierzy do Polski. – Sprawa jest delikatna. (...) Chyba nie powinniśmy jako państwo "podbierać" – oznajmił premier. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – zapewnił.
Z kolei prezydent Karol Nawrocki zadeklarował, że jeżeli prezydent USA Donald Trump podejmie decyzję o "zmniejszeniu komponentów wojsk amerykańskich w Niemczech, to my w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć". – Mamy do tego gotową infrastrukturę – zapewnił. Prezydent zaznaczył, że jak największa obecność wojsk amerykańskich w Europie leży w interesie bezpieczeństwa zarówno państw bałtyckich, jak i Europy Środkowej oraz Europy Wschodniej "niezależnie od poglądów".
