Wyjazd byłego ministra sprawiedliwości do Stanów Zjednoczonych stał się politycznym tematem numer jeden w Polsce. Zbigniew Ziobro będzie w USA pełnił rolę komentatora Telewizji Republika. Resort sprawiedliwości próbuje ustalić, jak polityk PiS opuścił Węgry i przybył do Waszyngtonu. Jednocześnie minister Waldemar Żurek nie wyklucza złożenia wniosku o ekstradycję Ziobry.
Tymczasem były senator PiS Jacek Włosowicz, który w marcu tego roku został wykluczony z klubu PiS, skrytykował Ziobrę, zarzucając mu brak realnych działań w celu usprawnienia wymiaru sprawiedliwości, kiedy ten był jeszcze ministrem.
– Dla nas, jako dla formacji politycznej, ważne jest to, jak żeśmy się wywiązali z tego, co robiliśmy przez osiem lat. Wiele rzeczy osiągnęliśmy. Niestety w niektórych dziedzinach żeśmy zawiedli i to bardzo. Według mnie główną dziedziną — niestety mój były partyjny kolega, pan Ziobro, to było zadanie go przerastające — zamiast reformować wymiar sprawiedliwości, który by powodował, że obywatele, jeżeli mają problem prawny, idą do sądu i będą sprawnie tam obsłużeni, zajął się polityczną kwestią – stwierdził i dodał, że zachowanie Ziobry "nie ma nic wspólnego z honorem".
Bochenek reaguje na słowa Włosowicza
Wypowiedź Włosowicza skomentował rzecznik PiS. Rafał Bochenek nie szczędził mocnych słów pod adresem byłego klubowego kolegi.
"Senator Włosowicz, gdyby miał odrobinę honoru, to by nie oceniał innych... Przez lata na plecach partii i pracy innych wchodził do parlamentu, a potem znikał... Leser, nierób... Niektórzy w klubie nawet nie wiedzieli o jego istnieniu. Dzisiaj swoją karierę próbuje nieudolnie budować na krytyce gniazda, z którego wyleciał. To jest honorowe? Obrzydliwe" – napisał na swoim koncie na platformie X.
Czytaj też:
Służby nie wiedzą, gdzie jest Romanowski. Węgierska policja zabrała głosCzytaj też:
"To metoda pozaprawna". Czarzasty o zatrzymaniu Ziobry
