"Wrzesień jest deadline’em". Andrzej Poczobut wróci na Białoruś?

"Wrzesień jest deadline’em". Andrzej Poczobut wróci na Białoruś?

Dodano: 
Andrzej Poczobut
Andrzej Poczobut Źródło: PAP / Paweł Supernak
Andrzej Poczobut zapowiedział, że jeszcze w tym roku wróci na Białoruś.

Działacz Związku Polaków na Białorusi i dziennikarz, który pod koniec kwietnia wyszedł z białoruskiego więzienia po ponad pięciu latach, powiedział w środę w Senacie, że planuje wrócić we wrześniu do Grodna.

"Czuję swój obowiązek"

– Wrzesień jest takim deadline’em, kiedy już muszę wrócić na Białoruś – powiedział Poczobut dziennikarzom po uroczystości w Senacie. Wyjaśnił, że jesienią ma odbyć się zjazd Związku Polaków na Białorusi. – Tamtejsi Polacy oczekują mojego powrotu. To jest bardzo dla mnie ważne i dla nich ważne, i czuję swój obowiązek – mówił.

Pytany, czy nie obawia się ponownego zatrzymania przez reżim Aleksandra Łukaszenki, odpowiadał ostrożnie. – Trudno powiedzieć, jak będzie. Czemuś mnie wypuścili i ułaskawili. Czemuś oddali ten paszport i powiedzieli, że będę mógł wrócić. Więc zobaczymy – stwierdził.

Polonijna Rada Konsultacyjna

Poczobut pojawił się w środę w Senacie, gdzie odebrał akt powołania do Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu. Dokument wręczyła mu Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak przypomniała, do Rady został powołany już w 2024 roku, gdy przebywał jeszcze w białoruskim więzieniu. – Takie chwile są dla nas ogromnym powodem do radości. Cieszymy się, że możemy gościć człowieka, który spędził pięć lat w więzieniu za swoją działalność i walkę o prawa Polaków na Białorusi – mówiła Kidawa-Błońska.

Sam Poczobut podkreślał, że wystąpienie w Senacie jest dla niego szczególnym momentem. – Wiem, że jestem wśród przyjaciół, wśród tych, na których można liczyć w trudnych chwilach – powiedział. Dziękował też za wsparcie udzielane mu przez lata więzienia. – Ani przez chwilę nie wątpiłem, że Polacy będą o mnie pamiętali – mówił.

Zapowiada dalszą pracę na rzecz Polaków na Wschodzie

W swoim wystąpieniu dużo miejsca poświęcił sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi. Przypomniał, że zdelegalizowany przez władze w Mińsku Związek Polaków na Białorusi działa w podziemiu już od 21 lat. – Wszystkie rządy w Polsce wspierały Związek Polaków. To historia naszego wspólnego sukcesu – podkreślał.

Mówił też o ograniczaniu nauki języka polskiego. Według niego mniejszość polska na Białorusi liczy około 300 tys. osób, ale dziś jedynie około 3 tys. dzieci uczy się polskiego. – Liczba dzieci, które mogą uczyć się języka polskiego w państwowym systemie edukacji, równa się zero – zaznaczył.

Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruskie służby w marcu 2021 roku. Oskarżono go m.in. o "wzniecanie nienawiści" i "działania przeciwko bezpieczeństwu państwa". W 2023 roku został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Na wolność wyszedł 29 kwietnia 2026 roku w ramach wymiany więźniów przeprowadzonej przez służby Polski, USA, Rumunii i Mołdawii.

Czytaj też:
Andrzej Poczobut zapowiada powrót do Grodna. "Jestem tam potrzebny"
Czytaj też:
Dramat polskich mediów na Wschodzie. "To dla nas wyrok śmierci"

Źródło: RMF 24 / Gazeta Wyborcza/ DoRzeczy.pl
Czytaj także