Uwaga, skrajna lewica zabija!
  • Agnieszka Golańska-BaultAutor:Agnieszka Golańska-Bault

Uwaga, skrajna lewica zabija!

Dodano: 
"Sprawiedliwość dla Quentina" wywieszona podczas wiecu upamiętniającego 23-letniego studenta zabitego w Lyonie przez lewicowych bojówkarzy
"Sprawiedliwość dla Quentina" wywieszona podczas wiecu upamiętniającego 23-letniego studenta zabitego w Lyonie przez lewicowych bojówkarzy Źródło: PAP/EPA / MOHAMMED BADRA
Przyzwolenie na „antyfaszystowskie” akty agresji ma być rzekomą obroną przed brutalną prawicą. Jak w przypadku większości neomarksistowskich konceptów i ten ma się nijak do rzeczywistości. Według oficjalnych danych publikowanych corocznie przez Europol w latach 2022–2024 w całej Unii Europejskiej odnotowano 72 akty terroryzmu przypisane ekstremistom lewicowym i tylko siedem takich zdarzeń powiązanych z ekstremistami prawicowymi.

W Parlamencie Europejskim odbyła się 11 marca br. debata pt. „Wzrost przemocy politycznej, zwłaszcza ze strony organizacji skrajnie lewicowych”. Miesiąc wcześniej, 14 lutego, we francuskim szpitalu zmarł w wyniku obrażeń mózgu odniesionych podczas brutalnego ataku ultralewicowej bojówki w Lyonie 23-letni student Quentin Deranque. Jego śmierć i szokujące okoliczności z nią związane wywołały polityczne trzęsienie ziemi w mediach i na najwyższych szczeblach władzy.

Przypomnijmy przebieg wydarzeń: 12 lutego Deranque stał z grupą kilkunastu swoich kolegów w pobliżu prestiżowej szkoły wyższej – Instytutu Nauk Politycznych (tzw. Sciences-Po) w Lyonie – w celu zapewnienia ochrony swoim siedmiu koleżankom z feministycznej, prawicowej organizacji Némésis, prowadzącym pikietę przed budynkiem uczelni. W tym samym bowiem czasie Instytut Nauk Politycznych gościł w swych progach niejaką Rimę Hassan, francuską eurodeputowaną z ramienia skrajnie lewicowej partii La France Insoumise (Francja Niepokorna – LFI, na jej czele stoi trockista Jean-Luc Mélenchon), reprezentantkę tzw. francuskiej islamolewicy. Młode kobiety z kolektywu Némésis chciały zaprotestować przeciw proimigracyjnym, genderowym poglądom europosłanki, które przyczyniają się do prawdziwej zapaści bezpieczeństwa i praw kobiet we Francji, a także wyrazić swoje niezadowolenie z faktu, że publiczna uczelnia regularnie zaprasza na wykłady osoby prezentujące skrajnie lewicowe poglądy, a uniemożliwia wykłady osobom prezentującym prawicowy punkt widzenia. Konserwatywne aktywistki z Némésis i podobnych kobiecych organizacji regularnie proszą o ochronę swoich kolegów w czasie organizowanych przez nie happeningów, manifestacji i marszów, gdyż niemal zawsze padają ofiarami agresji słownej i fizycznej.

Zarzuty o umyślne spowodowanie śmierci lub współudział w zabójstwie Quentina Deranque’a postawiono 11 osobom (w tym trzem kobietom). Kilka z nich związanych jest ze skrajnie lewicową organizacją „antyfaszystowską” La Jeune Garde, formalnie rozwiązaną w roku 2025 z powodu przemocy, której się dopuszczała. Według zestawienia opublikowanego przez prawicowy tygodnik „Journal du Dimanche” w latach 2019–2026 organizacja przyznała się na kanale Telegramu „Antifa Squads” do ponad 50 brutalnych aktów agresji. Sam założyciel organizacji, Raphaël Arnault, został w 2022 r. skazany na cztery miesiące w zawieszeniu za grupową napaść na młodego mężczyznę. Mimo że wciąż figuruje w tzw. rejestrze S, czyli we francuskim systemie ewidencji osób uważanych za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, w 2024 r. został deputowanym do francuskiego parlamentu z ramienia wspomnianej skrajnie lewicowej partii LFI.

Wpływowy sojusznik

Ścisłe związki między lewicą, partią Zielonych i francuskimi tzw. ruchami antyfaszystowskimi nie są tajemnicą. Zastępca mera Lyonu do spraw bezpieczeństwa, Mohamed Chihi, potwierdził, że regularnie współpracuje z „ruchami antyfaszystowskimi” w ramach zwalczania skrajnej prawicy, a były rzecznik La Jeune Garde twierdzi, że organizacja prowadziła szkolenia z samoobrony m.in. dla związkowców z komunistycznej konfederacji związkowej CGT i dla Zielonych w Strasburgu. Organizacje i aktywiści „antyfaszystowscy” korzystają we Francji z protektoratu największych lewicowych oraz centrowo-liberalnych sił politycznych, a także pobłażliwości sądów i policji. Mogą też liczyć na sympatię wielu intelektualistów (którzy wręcz sprzeciwiali się delegalizacji La Jeune Garde), ponieważ są niejako „zbrojnym ramieniem” tych właśnie środowisk w walce z aktualnie najbardziej popularnym we Francji Zjednoczeniem Narodowym (Rassemblement National, RN, partią Marine Le Pen) i innymi mniejszymi ugrupowaniami prawicowymi, w ramach demonizacji zwanymi po prostu „skrajną prawicą”, „faszystami” lub wręcz „neonazistami”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także