W pojedynczych mieszkaniach w Belfaście, w których mieszkają imigranci, wybito szyby. Podpalono też jeden z budynków typu HMO, czyli mieszkania finansowanego przez podatników zamieszkiwanego przez przybyszów, którzy ubiegają się o azyl. Zniszczone zostały też sklepy prowadzone przez imigrantów.
Brytyjczycy wyszli na ulice również w wielu innych miastach w Irlandii, Szkocji i Anglii, w tym w Manchesterze, Liverpoolu czy Southampton – mieście zabójstwa Henrego Novaka. Jak podkreślą niektórzy dziennikarze spoza mainstreamu, ludzie nie wierzą już ani w polityków, ani w policję, bo widzą, że system nie stoi po ich stronie, tylko z całych sił chroni imigrantów.
Belfast. Sudańczyk zaatakował nożem i próbował odciąć ofierze głowę
Kolejny atak migranta – tym razem w stolicy Irlandii Północnej – był tak drastyczny, że piszą o nim nawet mainstreamowe media i to nie tylko na Wyspach. Do napaści doszło w poniedziałek. Afrykanin rzucił się z nożem na przechodnia, a po zranieniu go usiłował odciąć mu głowę. Na pomoc ruszyli świadkowie zdarzenia, co uchroniło rannego od śmierci na środku ulicy. Mężczyzna odniósł bardzo poważne rany twarzy, szyi oraz pleców i w stanie krytycznym został przetransportowany do szpitala. Nagranie z ataku zostało opublikowane na X.
Służby poinformowały, że napastnik mieszkał w Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskał pozwolenie na pobyt we wrześniu 2023 r. po złożeniu wniosku o azyl. W lutym 2026 r. podróżował autobusem z Dublina do Belfastu. Do stolicy Irlandii przyleciał z Paryża w nieznanym terminie.
Zamieszki w Wielkiej Brytanii. Ludzie nie chcą masowej migracji, w władze oskarżają ich o "rasizm"
Protestujący przeciwko masowej migracji, w tym grupy zamaskowanych mężczyzn zablokowały drogi w samym Belfaście i okolicach. W mieście słychać było syreny, a w powietrzu krążyły policyjne śmigłowce. Na razie wiadomo, że demonstrantów było co najmniej kilkuset.
Północnoirlandzkie służby strażackie i ratownicze przekazały, że niektórzy mieszkańcy musieli ze względów bezpieczeństwa zostać ewakuowani z domów, które zajęły się ogniem. "Konieczne było wysłanie dodatkowych 21 jednostek straży pożarnej z całej Irlandii Północnej" – czytamy w komunikacie.
Michelle O'Neill, pierwsza minister Irlandii Północnej, skrytykowała podpalenia jako bandytyzm, potępiła protesty i zaapelowała o spokój.
"Atak w północnym Belfaście był haniebny i niesłuszny. Ale istnieją niebezpieczne próby wykorzystania tego do atakowania niewinnych ludzi, którzy po prostu próbują tu mieszkać, pracować i wychowywać swoje rodziny" – oceniła O'Neill. Pojawiła się też narracja o rzekomym "rasizmie",
"Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tych ataków tej nocy. Nikt nie chce tego widzieć na naszych ulicach. Ponownie apeluję o spokój" – napisała na X.
Czytaj też:
Brytyjczycy wściekli na Starmera. "Masz krew na rękach", "tolerujesz to"Czytaj też:
Cejrowski: Narasta rasizm przeciw białym. Lisicki: Jego ofiarą był Henry Nowak
