Viktor Orban wystąpił w sobotę na kongresie Fideszu.
Orban bierze odpowiedzialność za porażkę
Wziął odpowiedzialność za porażkę i bronił szefa kampanii partii, Balazsa Orbana, a także dyrektora partii odpowiedzialnego za mobilizację, Gabora Kubatova oraz dyrektorów regionalnych i przegranych kandydatów w okręgach wyborczych, zwłaszcza tych z Budapesztu.
– To ja jestem odpowiedzialny za błędy strategiczne, a nie oni – podkreślił.
10 powodów, przez które Fidesz utracił władzę
Viktor Orban wymienił 10 powodów, które jego zdaniem doprowadziły do porażki Fideszu:
- "Nasze przesłanie wyborcze nie zadziałało, a przesłanie przeciwnika okazało się o wiele bardziej atrakcyjne".
- "Wierzyliśmy w nasze zwycięstwo, nie zauważyliśmy w porę przewagi przeciwnika, dlatego nie wdrożyliśmy żadnej strategii ani taktyki kampanii, nasza strategia wyborcza przez cały czas była wadliwa".
- "Błędnie założyliśmy, że frekwencja nie przekroczy poprzednich szczytów, dlatego nasze badania i systemy przewidywania wyników zawiodły".
- "Błędnie zakładaliśmy, że nasz osobisty system mobilizacji od drzwi do drzwi jest lepszy od systemu wroga. Innowacje mobilizacyjne wroga okazały się skuteczne i pokonali nas na ringu".
- "Nie zareagowaliśmy na kampanie nienawiści skierowane przeciwko nam. Nie zareagowaliśmy stanowczo na oskarżenia o korupcję. Nie udało nam się zneutralizować oszczerstw".
- "Ponieśliśmy katastrofalną porażkę w przestrzeni cyfrowej, byliśmy w niekorzystnej sytuacji zarówno pod względem technologii, jak i tworzenia treści. Wśród użytkowników TikToka Tisza uzyskała 70 proc., a wśród użytkowników Facebooka 66 proc.. Tym samym przegraliśmy walkę o uwagę młodych ludzi. Wybory zostały przegrane przez brutalną porażkę wśród młodych ludzi. Uważam to również za osobistą porażkę i rozumiem, że zarówno moja osoba, jak i mój program zostały brutalnie odrzucone przez młodych ludzi".
- "Algorytmy sterowane z zagranicy faworyzowały wszystko, co służyło zmianie rządu, w zadziwiającym stopniu, aż do granic absurdu".
- "Nasze wiadomości o niebezpieczeństwie wojny zagrażającej Węgrom zostały skutecznie zneutralizowane przez naszego przeciwnika. Udało im się nawet zasiać wątpliwości co do powagi sytuacji wśród naszych własnych zwolenników".
- "Wojna i sankcje Brukseli zablokowały wzrost gospodarczy w całej Europie". Według Viktora Orbana rząd nie wdrożył polityki gospodarczej, która byłaby skuteczna pomimo kryzysu w Europie i skutkowałaby odczuwalnym dla obywateli wzrostem gospodarczym. "Nie znalazłem tej drogi, mój rząd nie mógł stworzyć tej strategii. (…) Dlatego Fidesz i KDNP powinny były wygrać wybory w nastrojach społecznych niezadowolonych z gospodarki”.
- "Nie zobowiązaliśmy się, ja też nie zobowiązałem się do podejmowania zobowiązań ekonomicznych i społecznych, o których wiedziałem, że są nie do spełnienia. Nasz przeciwnik nie zastosował takiej zasady".
Następnie stwierdził, że Fidesz w obecnej formie nie nadaje się do dalszego pozostawania w opozycji, a zatem konieczna będzie odnowa organizacyjna.
– Musimy służyć krajowi inaczej, zarówno w rządzie, jak i w opozycji. (...) W opozycji musimy być głosem ludu – dodał.
Orban stawia nowe zadania przed partią
Przedstawił również zadanie Fideszu. Jego zdaniem partia musi zapobiegać błędnym decyzjom rządu i organizować opór "przeciwko brutalnym nadużyciom władzy". Ponadto musi zapewnić wspólnotę polityczną tym, którzy wierzą w politykę krajową, a także stanąć w obronie tych, którzy są niesprawiedliwie traktowani.
– Trzeba być przygotowanym na wypadek, gdyby rząd zawiódł, a ludzie mieliby go dość – podkreślił.
Viktor Orban ocenił, że głównym przesłaniem wyników wyborów była zmiana pokoleniowa, dlatego też była wysoka frekwencja w wyborach.
Czytaj też:
Stan wyjątkowy na Węgrzech. Magyar: Wracamy do normalnościCzytaj też:
Radykalna decyzja Magyara. "Jedna z najbardziej znaczących zmian kadrowych"
