Informację o złożonej Rosjanom propozycji potwierdził sam prezydent Ukrainy. Zełenski wskazał, że rozmowa z Putinem miała odbyć się w obecności prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz prezydenta Francji. Do spotkania miało dojść w poniedziałek. Oferta została jednak przemilczana.
Przypomnijmy, że Kreml nadal odrzuca możliwość osobistego spotkania przywódców Ukrainy i Federacji Rosyjskiej. Podczas niedawnej rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem, Władimir Putin po raz kolejny stwierdził, że jeśli Zełenski chce się z nim spotkać, powinien przyjechać do Moskwy.
Wciąż nie doszło do spotkania Zełenskiego z Putinem
Cisza w sprawie możliwego spotkania na marginesie szczytu G7 to kolejny przykład na to, że Moskwa nie chce zasiąść do rozmów pokojowych. Niedawno Zełenski informował, że złożył propozycję spotkania z Putinem podczas rozmowy z rosyjskim miliarderem Romanem Abramowiczem.
– Jestem gotów spotkać się z rosyjskim przywódcą w każdym formacie: dwustronnym, przy udziale Amerykanów, a najlepiej USA i Europy – powiedział ukraiński przywódca.
Według "Financial Times" to właśnie przekazanie tej informacji rosyjskiemu przywódcy było jednym z głównych powodów spotkania z Abramowiczem. Gazeta, powołując się na osoby znające sprawę, twierdzi, że Zełenski chciał pokazać, iż nadal jest gotowy do bezpośrednich rozmów pokojowych.
Z kolei w czwartek 4 czerwca Wołodymyr Zełenski opublikował list otwarty skierowany do Władimira Putina. Ukraiński prezydent wezwał rosyjskiego przywódcę do zakończenia wojny i zaproponował bezpośrednie rozmowy.
W odpowiedzi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przypomniał wcześniejsze stanowisko Kremla dotyczące ewentualnych rozmów między przywódcami. – Prezydent Putin powiedział, że jeśli Zełenski będzie chciał rozmawiać, może przyjechać do Moskwy – przekazał rzecznik.
Czytaj też:
Parafianowicz: Zełenski buduje obraz wroga w postaci PolskiCzytaj też:
Wtedy Kaczyński dostał "plaskacza". Dziennikarz: Ujawnił się roszczeniowy Zełenski
