Wniosek o wpisanie tego punktu do porządku obrad zgłosiła liberalna frakcja Odnowić Europę. Poparli go socjaliści, Zieloni i Lewica. Został zablokowany przez Europejską Partię Ludową oraz ugrupowania skrajnej prawicy.
Rozmowy o deportacjach
Sprawa dotyczy spotkania zorganizowanego w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską w Brukseli. Uczestniczyło w nim pięciu przedstawicieli talibów. Tematem rozmów była współpraca przy odsyłaniu do Afganistanu osób przebywających nielegalnie na terenie Unii Europejskiej. Komisja Europejska wskazuje, że chodzi o osoby uznawane za zagrożenie dla bezpieczeństwa lub skazane za poważne przestępstwa.
Rzecznik Komisji Europejskiej przekazał, że spotkanie miało charakter techniczny i nie oznacza formalnego uznania władz talibów przez Brukselę. Komisja podkreśla, że robocze kontakty są konieczne, by organizować powroty osób objętych decyzjami deportacyjnymi. Belgijskie władze wydały pięciu członkom delegacji talibów ograniczone czasowo wizy. Dokumenty były ważne jeden dzień i pozwalały wyłącznie na pobyt na terenie Belgii.
Krytyka europosłów
Europoseł Lewicy Robert Biedroń skrytykował decyzję o zablokowaniu debaty. – Unikanie debaty o kontrowersyjnych rozmowach Komisji Europejskiej z talibami to cenzura, za którą konkretni ludzie zapłacą najwyższą cenę – powiedział. Biedroń dodał: – Reżim talibów szuka międzynarodowej legitymizacji swoich rządów, wykorzystując do tego Komisję Europejską. Trzeba pamiętać, że stoi za nimi władza, która prześladuje kobiety i morduje ludzi.
Wcześniej europoseł mówił, że rozmowy z talibami są "jak siadanie do stołu z samym diabłem".
Presja państw członkowskich
W październiku ubiegłego roku 20 państw europejskich, w tym Polska, zaapelowało do Komisji Europejskiej o wypracowanie mechanizmów umożliwiających deportacje Afgańczyków nieposiadających prawa pobytu. Według danych Eurostatu, w pierwszych dziewięciu miesiącach ubiegłego roku 14 270 obywateli Afganistanu otrzymało nakaz opuszczenia Unii Europejskiej. Faktycznie deportowano 340 osób, co stanowi około 2 proc. wszystkich przypadków.
Komisja Europejska poinformowała, że nie dysponuje danymi dotyczącymi liczby osób, które mogłyby zostać objęte nowymi procedurami deportacyjnymi.
Czytaj też:
Niemcy przyjmują talibów. Nieoczekiwany ruch Berlina Czytaj też:
Biedroń uderza w Sikorskiego. Chodzi o... talibów
