Uroczystości pogrzebowe Chameneiego odbyły się po wielodniowych ceremoniach żałobnych w Iranie i Iraku. Ciało przywódcy zostało złożone w sanktuarium imama Rezy w Meszhedzie, rodzinnym mieście Chameneiego.
W uroczystościach uczestniczyły tłumy zwolenników irańskiego reżimu, a podczas ceremonii pojawiały się hasła wymierzone w Stany Zjednoczone i ich sojuszników. W Teheranie pojawił się baner z napisem "zabić Trumpa".
![]()
Ajatollah Chamenei pochowany w Iranie
Ali Chamenei kierował Iranem od 1989 r. Jego śmierć w pierwszych dniach wojny rozpętanej przez USA i Izrael otworzyła okres niepewności dotyczącej przyszłego kierunku politycznego kraju.
Modżtaba Chamenei, syn zmarłego przywódcy i wskazany następca, nie pojawił się publicznie podczas ceremonii pogrzebowych ani nie wystąpił w nagraniach wideo. Według doniesień medialnych, miał odnieść obrażenia podczas ataku, w którym zginął jego ojciec, a względy bezpieczeństwa miały ograniczyć jego aktywność publiczną.
Nieobecność nowego przywódcy wywołała pytania o stabilność procesu sukcesji oraz rzeczywisty podział władzy w Teheranie. Według specjalistów, istotną rolę w kształtowaniu przyszłości irańskiego systemu politycznego odgrywa Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), który od lat pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków wpływu w kraju.
![]()
Kruchy rozejm Trumpa wisi na włosku
Pogrzeb Chameneiego odbył się w czasie utrzymujących się napięć między Iranem a Stanami Zjednoczonymi oraz ich sojusznikami na Bliskim Wschodzie.
W czerwcu Waszyngton i Teheran zawarły wstępne porozumienie o zawieszeniu broni, które od środy (8 lipca) wisi na włosku, po tym jak USA wznowiły uderzenia na Iran w odpowiedzi na irański ostrzał statków handlowych w cieśninie Ormuz. W odwecie Teheran zaatakował amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie i Bahrajnie.
Czytaj też:
Nowy irański plan zamachu na Trumpa. Izrael ostrzegł USA
