Po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 roku Andrzej Duda był jednym z polityków, którzy najmocniej opowiedzieli się po stronie Ukrainy. Polski prezydent przekonywał, że Kijów walczy za Polaków, że historia między narodami nie ma znaczenia, a wejście Ukrainy do UE traktował jak prywatne zobowiązanie, zapewniając, że "nie spocznie", dopóki Ukraina nie będzie państwem członkowskim. Obecnie, gdy Prawo i Sprawiedliwość zmieniło swoje podejście do Ukrainy i zaczęło krytykować Wołodymyra Zełesnkiego, pojawiają się pytania o wcześniejszą postawę Dudy i polityków prawicy.
Piotr Zgorzelski z PSL w mocnych słowach krytykuje głowę państwa. - Prezydent Andrzej Duda, moim zdaniem, jeśli chodzi o bilans jego relacji i zaangażowania osobistego w zakresie takiej dobrej woli z jego strony w stosunku do Zełenskiego i Ukrainy, po prostu politycznie zbankrutował. Tyle, ile on zainwestował, to absolutnie z drugiej strony nie było jakiejkolwiek symetrii w tym zakresie - powiedział Piotr Zgorzelskiw Poranku TOK FM.
- Przypomnę tylko taki fakt, że prezydent Andrzej Duda uzyskał zapewnienia od prezydenta Zełenskiego co do tego, że powstrzyma się od nadawania różnym obiektom topograficznym nazw, które by naszą polską wrażliwość, szczególnie rodzin kresowych, raniły. Oczywiście ta obietnica nie została dotrzymana - kontynuował.
Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich
W ostatnich tygodniach doszło do eskalacji na linii Warszawa-Kijów. Zarzewiem konfliktu była decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał ukraińskiemu przywódcy Order Orła Białego, nadany mu przez jego poprzednika.
Mimo upływu kilku tygodni, spór nie tylko nie wygasł, ale jeszcze przybrał na sile. Ukraińskie władze podjęły decyzję o utworzeniu Narodowego Panteonu, co wzbudziło poważne obawy w Polsce. Ogłoszenie tych zamiarów poprzedziły ostre wypowiedzi najważniejszych ukraińskich polityków, którzy twierdzili, że nikt nie będzie dyktował Kijowowi, kogo może czcić.
Zachowanie ukraińskich władzy wzbudza irytację w Polsce, podsycając jeszcze spór między rządem a opozycją. Jego ostatnim przejawem jest kłótnia o przekazanie Ukrainie rakiet PAC-3 do systemów Patriot.
Czytaj też:
Program w TVP o UPA i Wołyniu. "Polska nie rozliczyła się z kolonizacją Ukrainy" Czytaj też:
Budanow wykorzystuje antypolskie nastroje. "Buduje własną pozycję"
