Minister energii Miłosz Motyka przyznał, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie dalszemu pogorszeniu, możliwy będzie powrót działań podobnych do programu CPN. – Sprawa żadnego programu osłonowego nie jest zamknięta, bo gdyby doszło do radykalnej eskalacji, to myślę, że rekomendowalibyśmy powrót do działań osłonowych – powiedział we wtorek w Radiu Dla Ciebie.
Paliwo znów będzie tańsze?
Minister energii zaznaczył jednocześnie, że obecnie jest zbyt wcześnie na podejmowanie takich decyzji. – Na dzisiaj za wcześnie byłoby, ze względu na dynamikę sytuacji na Bliskim Wschodzie, przyjmowanie pakietu, który działałby kilka miesięcy, sytuacja wróciłaby do normy i znowu rynek nie mógłby weryfikować się sam – stwierdził minister.
Jak dodał, celem rządu pozostaje utrzymanie możliwie niskich cen paliw bez konieczności stałej ingerencji państwa. – Wiemy, że ceny paliwa przed kryzysem na Bliskim Wschodzie faktycznie były jedne z najniższych w Unii Europejskiej i do takiej sytuacji rynkowo powinniśmy dążyć – powiedział.
Kilka dni temu nie było mowy o powrocie CPN
Jeszcze 10 lipca minister wypowiadał się w tej sprawie znacznie ostrożniej. Na antenie TVP Info podkreślał, że rząd nie podjął decyzji o przywróceniu programu. – Będziemy o tym rozmawiać z Ministerstwem Finansów i na poziomie rządu. Dzisiaj takiej decyzji nie podejmujemy – mówił. Podkreślał jednocześnie, że rozwój wydarzeń będzie zależał przede wszystkim od sytuacji geopolitycznej.
Motyka zwracał również uwagę, że sytuacja na rynku paliw jest bardzo dynamiczna. – Na razie ta sytuacja jest niezwykle dynamiczna, więc nie ma co prognozować – mówił. Przypominał, że jeszcze kilkanaście dni wcześniej analitycy spodziewali się uspokojenia sytuacji, tymczasem obecnie trzeba przygotować się na dłuższy okres odbudowy zapasów i rezerw.
Program zakończył się 30 czerwca
Program CPN przestał obowiązywać 30 czerwca. Wraz z jego zakończeniem wygasły przepisy wprowadzające obniżoną stawkę VAT na benzynę i olej napędowy oraz maksymalne ceny paliw na stacjach. W połowie czerwca zakończyło się także obowiązywanie obniżonej akcyzy na te paliwa.
Od 1 lipca stawka VAT na paliwa ponownie wynosi 23 proc., a ceny na stacjach zaczęły rosnąć. Opozycja krytykowała decyzję o zakończeniu programu, natomiast Ministerstwo Finansów przypominało, że od początku zapowiadano jego obowiązywanie jedynie do końca czerwca.
Czytaj też:
Droższe paliwo. Zła wiadomość dla kierowców Czytaj też:
Powrót pakietu CPN? Rząd stawia warunek
