Szpital Południowy po audycie Trzaskowskiego: Z sal dla pacjentów zrobili gabinety

Szpital Południowy po audycie Trzaskowskiego: Z sal dla pacjentów zrobili gabinety

Dodano: 
Szpital Południowy, zdjęcie ilustracyjne
Szpital Południowy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Zaledwie kilka dni po prezentacji wyników audytu dotyczącego Szpitala Południowego w Warszawie ujawniono kolejne kontrowersje wokół placówki.

Na oddziale chirurgii ogólnej i proktologicznej zlikwidowano dwie sale dla pacjentów, przeznaczone łącznie dla pięciu osób. W ich miejscu powstała sala dydaktyczna dla personelu medycznego, a kolejne pomieszczenie jest przekształcane w gabinet dla zastępcy ordynatora. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Pięć miejsc dla pacjentów zniknęło z oddziału

Jak wynika z ustaleń portalu, zlikwidowano jedną salę trzyosobową oraz jedną salę dwuosobową. W miejscu większej sali utworzono już pomieszczenie przeznaczone do spotkań i szkoleń lekarzy. W drugim pomieszczeniu trwają prace nad gabinetem dla zastępcy ordynatora. Na oddziale funkcjonują już gabinet ordynatora, sekretariat, pokój lekarski oraz dyżurka. – Ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebujemy, w tym całym kryzysie, to likwidowanie miejsc dla pacjentów, za to tworzenie kolejnych gabinecików – powiedział portalowi Zero.pl jeden z pracowników szpitala.

Za reorganizację przestrzeni odpowiada ordynator oddziału chirurgii dr Piotr Szenk, który objął stanowisko po dr. Emilu Jędrzejewskim. Według informacji portalu ordynator argumentował, że pierwotny projekt szpitala przewidywał zbyt dużą przestrzeń dla hospitalizowanych pacjentów i zbyt mało pomieszczeń dla lekarzy.

Trzaskowski zapowiadał większą kontrolę

Tymczasem zaledwie kilka dni temu, 3 sierpnia Rafał Trzaskowski informował, że otrzymał wyniki audytu dotyczącego Szpitala Południowego. – Audyt wpłynął w poniedziałek na moje ręce, zapoznam się z nim i prawdopodobnie w środę zaprezentuję wnioski, które z tego audytu płyną, a także rekomendacje – zapowiedział prezydent Warszawy. Trzaskowski dodał, że wszystkie ustalenia zostaną upublicznione. Poinformował również, że podobne kontrole obejmą SOR-y i prosektoria w innych miejskich szpitalach.

Podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy odniósł się do wcześniejszych doniesień dotyczących Szpitala Południowego. – Było pomieszczenie, nad którym nie było kontroli i w związku z tym z tego audytu też płyną jasne wnioski, że po prostu nie powinno być jakichkolwiek pomieszczeń w szpitalach, które są pozbawione kontroli. Zwłaszcza jeżeli są kwalifikowane jako miejsca z łóżkami, a tam tych łóżek nie ma – mówił.

Lekarz milioner z KO, patologia w prosektorium

Afera wokół Szpitala Południowego wybuchła po ujawnieniu informacji dotyczących Dawida Kacprzyka, byłego koordynatora SOR i radnego Koalicji Obywatelskiej z Ursusa. Według medialnych doniesień Kacprzyk w trakcie specjalizacji miał zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Pojawiły się również informacje o funkcjonowaniu w szpitalu "saloniku VIP", z którego mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej.

Prokuratura wszczęła dwa śledztwa dotyczące Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prowadzone jest również postępowanie sprawdzające dotyczące prosektorium szpitala. Obejmuje ono podejrzenia związane z łapownictwem menedżerskim oraz znieważeniem zwłok.

Czytaj też:
Kłopoty Trzaskowskiego. Tylko w cztery dni zebrano tyle podpisów

Źródło: Zero.pl
Czytaj także