"Bardzo dobrze że prezydent nie podpisał tzw. #LexSzarlatan! Ostatnia rzecz której potrzebujemy to robić z jednego urzędnika dyktatoro-cenzora tresującego wszystkich w ochronie zdrowia" – napisał na platformie X Krzysztof Bosak.
Wicemarszałek Sejmu opublikował pismo w tej sprawie, które 10 dni temu skierował do prezydenta Nawrockiego. Apelował w nim o zawetowanie ustawy.
Bosak: Dobrze, że prezydent nie podpisał tzw. Lex szarlatan
Jeden z liderów Konfederacji napisał między innymi, że przedłożona prezydentowi ustawa radykalnie rozszerza i tak mocno rozbudowane już kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta, upodabniając ten urząd do regulatora całej branży medycznej, wyposażonego w bardzo daleko idące represyjne instrumenty, możliwe do zastosowania uznaniowo i to bez zgody sądu.
Argumentował również za ekspertami, że regulacja zagrozi sektorowi medycyny komplementarnej, naturalnej, alternatywnej, zielarstwu, dietetyce, leczeniu domowemu, masażom, itd., które przez władzę będą mogły zostać uznane za "praktyki pseudomedyczne". Kolejnym minusem ustawy jest stworzenie ryzyka zakwalifikowania różnych innowacyjnych praktyk z zakresu medycyny akademickiej jako niedopuszczalnych i zakazanych. Ponadto ustawa zagraża m.in. swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej.
Ustawa prewencyjnie do TK
W czwartek prezydent Karol Nawrocki w trybie prewencyjnym odesłał do Trybunału Konstytucyjnego ustawę potocznie nazywaną przez media i część środowisk politycznych "Lex szarlatan", określają również niekiedy przez jej przeciwników jako "Lex Big Pharma". Chodzi o nowelizację ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw. Prezydent tradycyjnie przedstawił swoją argumentację na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Zapowiedział też złożenie w tej sprawie własnego projektu ustawy.
Za przedłożonym przez rząd Donalda Tuska projektem na początku lipca głosowały w Sejmie ugrupowania koalicji rządzącej i partia Razem, przeciwko była Konfederacja, koło Demokracja Bezpośrednia, koło Konfederacja Korony Polskiej, a także siedmioro posłów PiS. Z kolei 160 członków PiS wstrzymało się od głosowania, a 19 nie wzięło w nim udziału.
Zwolennicy ustawy motywują przedsięwzięcie chęcią poprawy ochrony pacjentów przed oszustami. Przeciwnicy ustawy podnosili szereg argumentów, m.in., że ustawa zbyt szeroko definiuje "pseudomedycynę" i w praktyce uderzy nie tylko oszustów, ale również osoby prowadzące legalną działalność z zakresu medycyny komplementarnej, coachingu zdrowotnego czy terapii naturalnych.
Czytaj też:
Tusk uderza w Nawrockiego. Szefernaker kontruje Czytaj też:
"Żenada", "sygnał, że są granice". Komentarze do decyzji Nawrockiego
