Według doniesień portalu Onet, biznesmen podjął współpracę z prokuraturą i może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Jego wiedza ma dotyczyć m.in. przepływów pieniędzy do mediów, fundacji i przedsięwzięć związanych z politykami prawicy.
Według ustaleń Onetu śledczy traktują Zondacrypto jako mechanizm służący do wyprowadzania pieniędzy należących do klientów inwestujących w kryptowaluty. Część środków miała trafiać na prywatne konta osób zarządzających giełdą. Straty klientów są szacowane na co najmniej 2,4 mld zł.
Kral miał wiele miesięcy temu nawiązać poufny kontakt z prawnikami Romanem Giertychem i Jackiem Dubois. Według Onetu to za ich pośrednictwem prowadzone były rozmowy z prokuraturą dotyczące jego sytuacji procesowej. Dubois, pytany przez Interię o reprezentowanie Krala, odmówił komentarza.
Wcześniej TVP Info informowało, że Kral już w marcu rozpoczął współpracę ze śledczymi i składanie wyjaśnień. W zamian miałby uzyskać status tzw. małego świadka koronnego. Pozwala on na nadzwyczajne złagodzenie kary wobec sprawcy, który ujawni organom ścigania informacje dotyczące innych osób uczestniczących w przestępstwie i okoliczności jego popełnienia.
Pieniądze dla fundacji i prawicowych mediów
Według Onetu wiedza Krala może być szczególnie cenna ze względu na finansowe powiązania Zondacrypto i związanych z nim podmiotów ze środowiskami politycznymi.
Giełda była jednym ze sponsorów konferencji CPAC w Jasionce pod Rzeszowem, podczas której występowali m.in. ówczesny kandydat na prezydenta Karol Nawrocki, Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki.
Zondacrypto sponsorowała również Telewizję Republika. Pieniądze od spółek należących do Krala miały trafiać także do Instytutu Polski Suwerennej, fundacji kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę, oraz fundacji Dobry Rząd związanej z Przemysławem Wiplerem.
Według informacji ujawnionych przez premiera Donalda Tuska pierwsza z fundacji miała otrzymać 450 tys. zł, a druga około 300 tys. zł.
– Kral jest skrupulatnym człowiekiem i ma wszystkie dokumenty i kopie przelewów dokonywanych na tego typu przedsięwzięcia. W ręku prokuratury będą bezcenne – powiedział Onetowi anonimowy informator.
Rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda oceniła w Polsat News, że przyznanie Kralowi statusu małego świadka koronnego świadczyłoby o znaczeniu informacji, które może przekazać śledczym. – Jeśli prokuratura uznała, że Przemysław Kral dysponuje taką wiedzą, za którą warto dać mu status małego świadka koronnego, to oznacza, że jego zeznania mogą posunąć sprawę do przodu – powiedziała. – Ja też sama chciałabym się dowiedzieć, jakie były związki pomiędzy giełdą Zondacrypto i jej właścicielem a politykami prawicy, których fundacje przyjmowały pieniądze – dodała.
Śledztwo po upadku Zondacrypto
Problemy Zondacrypto stały się głośne na początku kwietnia, gdy klienci zaczęli informować o trudnościach z wypłatą swoich pieniędzy. Rezerwy bitcoinów giełdy miały w tym czasie spaść o 99 proc.
W połowie kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące wprowadzenia wielu osób w błąd co do możliwości zakupu i przechowywania kryptowalut oraz doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Do organów ścigania zgłosiło się dotąd ponad tysiąc poszkodowanych.
W tle sprawy pozostaje również niewyjaśnione zaginięcie Sylwestra Suszka, założyciela BitBay, który zniknął w marcu 2022 r. Suszek miał posiadać klucze do portfela giełdy zawierającego 4,5 tys. bitcoinów.
W związku z jego zaginięciem zarzuty usłyszał Marian W., oskarżony również o udział w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami i wyłudzeniami VAT.
