Kapiński kontra Żurek. "Działanie na szkodę państwa i wymiaru sprawiedliwości"

Kapiński kontra Żurek. "Działanie na szkodę państwa i wymiaru sprawiedliwości"

Dodano: 
Sędzia Zbigniew Kapiński
Sędzia Zbigniew Kapiński Źródło: YouTube / Kanał Zero
Zbigniew Kapiński, I prezes Sądu Najwyższego, deklaruje gotowość do rozmów z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem ws. kryzysu w polskim sądownictwie.

I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński od kilku miesięcy przekonuje, że jednym ze sposobów na rozwiązanie sporu dotyczącego statusu sędziów byłoby uchwalenie krótkiej ustawy potwierdzającej ważność nominacji sędziowskich od 1990 r. do dziś oraz zakazującej ich kwestionowania.

Jak przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą", jak dotąd jego propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem polityków. – Rzeczywiście w tej sprawie jest cisza, co oznacza, że politykom nie zależy na tym, żeby rozwiązać problem trawiący wymiar sprawiedliwości – stwierdził.

Kapiński przypomniał przy tym sprawę Wałęsa przeciwko Polsce przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Według niego problem nie dotyczy jedynie nominacji sędziowskich po 2017 r., ale także wcześniejszego trybu postępowania przed Krajową Radą Sądownictwa.

– Zaproponowana przeze mnie ustawa to zgodny z konstytucją sposób rozwiązania obecnej sytuacji. Jest to proste do zrealizowania, pod warunkiem, że będzie wola polityczna. Niestety obecnie tej woli nie ma – ocenił.

Po wakacjach chce rozmawiać z prezydentem i Żurkiem

I prezes SN przyznał, że nie prowadził jeszcze w tej sprawie rozmów z politykami. Zapowiedział jednak zmianę po wakacjach. – Zamierzam jednak podjąć działania w tej sprawie po wakacjach. Chciałbym porozmawiać o tym przede wszystkim z panem prezydentem i z ministrem sprawiedliwości – powiedział.

Kapiński zdecydowanie odrzucił również krytykę prof. Michała Romanowskiego, który sugerował, że jego propozycja ma służyć uwiarygodnieniu własnego statusu sędziowskiego. – Orzekam od 36 lat i nie muszę wykorzystywać żadnych instrumentów prawnych, żeby na ten szacunek zasługiwać – odpowiedział.

Jak podkreślił, czterokrotnie był pozytywnie opiniowany przez różne składy KRS, a w 2022 r., podczas procedury dotyczącej Sądu Najwyższego, miał uzyskać jednogłośne poparcie, również przedstawicieli ówczesnej opozycji.

Jednocześnie bardzo ostro skrytykował rozwiązania proponowane przez ministra sprawiedliwości. – Proponowana przeze mnie ustawa jest zgodna z prawem polskim i europejskim, w przeciwieństwie do sygnowanego przez ministra Żurka rozwiązania, które jest jaskrawo sprzeczne z konstytucją i otwierałoby puszkę Pandory – powiedział.

Zdaniem Kapińskiego przeprowadzenie politycznej weryfikacji sędziów stworzyłoby niebezpieczny precedens. – Jeżeli bowiem raz przeprowadzimy weryfikację sędziów w Polsce, to kolejne władze polityczne zrobią z tego użytek i będzie dochodziło do dalszych weryfikacji. To jest niedopuszczalne i doprowadziłoby polskie państwo do katastrofy – ocenił.

Kapiński o Żurku: Działanie na szkodę państwa

I prezes SN odniósł się również do wypowiedzi Waldemara Żurka, który kwestionował legalność jego statusu jako sędziego i prezesa Sądu Najwyższego. – Z szacunku do urzędu, który były sędzia Żurek obecnie reprezentuje, mogę tylko powiedzieć, że jest to całkowicie błędne i bezpodstawne twierdzenie – odpowiedział Kapiński.

Przekonywał, że ani uchwała trzech izb Sądu Najwyższego ze stycznia 2020 r., ani orzeczenia TSUE i ETPC nie przesądziły, że osoby powołane w kwestionowanych procedurach nie są sędziami. – To, co od początku robi minister Żurek, to działanie na szkodę państwa i wymiaru sprawiedliwości. Całkowicie niezrozumiałe i nieakceptowalne – stwierdził.

Mimo wyjątkowo napiętych relacji z ministrem Kapiński nie wyklucza bezpośrednich rozmów. – Z mojej strony nie ma przeszkód, żeby usiąść, porozmawiać z ministrem Waldemarem Żurkiem i wypracować rozwiązania dobre dla Polski. Jestem gotowy na takie spotkanie. Pytanie, czy druga strona też – powiedział I prezes SN.

Kapiński przyznał jednocześnie, że relacje obu polityków są bardzo złe. Jak relacjonował, podczas pierwszego posiedzenia KRS z udziałem Żurka miał zostać przez niego słownie zaatakowany. – To jest bardzo przykre, że dorosły mężczyzna i sędzia nie potrafi się w przyzwoity sposób zachować i chociażby podać ręki czy skinąć głową na powitanie. W moim kręgu kulturowym to jest nieakceptowalne zachowanie – podsumował sędzia.

Czytaj też:
Żurek o decyzji ws. TK. Radykalny ruch
Czytaj też:
"Wydawał się nie do ruszenia". Zaskakujące słowa Żurka na Campus Polska

Źródło: rp.pl
Czytaj także