Jak wynika z ustaleń RMF FM, na pierwszym posiedzeniu członkowie Unii Europejskiej zajmą się między innymi wskaźnikami, na podstawie których wyliczana jest liczba darmowych uprawnień dla przemysłu. "To kluczowy temat dla Warszawy, bo od tych zasad zależy, ile bezpłatnych pozwoleń otrzymają krajowe zakłady energochłonne. Polska uzyskała już gwarancję elastycznej korekty wskaźników ETS oraz działania łagodniejszych przepisów z mocą wsteczną" – czytamy na rmf24.
Polska musi pilnować swojego interesu. W grze kwestia rezerwy
Zapewnienie dla Warszawy zostało zawarte we wnioskach z unijnego szczytu. Polska musi jednak starać się o to, by Bruksela nie wykonała ruchu wstecz.
Drugim tematem ma być kwestia uprawnień zgromadzonych w rezerwie stabilizującej rynek (MSR). Państwa mają rozstrzygnąć, czy część z nich powinna być nadal wycofywana z rynku, czy też pozostawać w rezerwie na wypadek, gdy pozwoleń będzie brakować. Komisja Europejska jest za odejściem od ich automatycznego unieważniania, tak aby ograniczyć ryzyko gwałtownego wzrostu ich cen.
Intensywne spotkania ws. ETS
Pierwsze spotkanie państw członkowskich dotyczące ETS będzie stanowiło jednak dopiero początek działań zmierzających do utrzymania korzystnych zapisów. Kolejne negocjacje mają się odbyć 4, 9, 14, 17, 21, 23 i 28 września.
Jak podaje RMF FM, pozostałe spotkania mają dotyczyć kolejnych części głównej propozycji Komisji Europejskiej. Oznacza to, że państwa członkowskie będą przez cały miesiąc szczegółowo negocjować poszczególne rozwiązania.
– Wiemy, że to będzie superintensywny wrzesień i staramy się koordynować nasze stanowisko z krajami – przyjaciółmi – nie tylko je prezentować na grupach roboczych – powiedział rozgłośni polski dyplomata.
Czytaj też:
Uwalniany przez człowieka CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego. Dowody eksperymentalne. ETS – wbrew nauce Czytaj też:
"Rząd chowa ETS na fakturze". Müller alarmuje po projekcie resortu Motyki
