Emerytowana nauczycielka Urszula Mroczek-Gula pozwała byłą kurator zarzucając jej zniesławienie. Proces ruszył na początku tego roku.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2018 roku. W internacie Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie zginął nieletni Ukrainiec. Do tragedii doszło poza godzinami lekcyjnymi, w budynku internatu, co wzbudziło podejrzenia co do standardów opieki w placówce. W tamtym czasie dyrektorem wspomnianej szkoły była Mroczek-Gula.
Dochodzenie w sprawie wszczęła prokuratura. Równolegle wobec dyrektorki wszczęto również postępowanie dyscyplinarne. Nowak, która była wtedy kuratorem oświaty podkreślała, że "działania podejmowane przez kuratorium miały na celu realizację ustawowego obowiązku nadzoru pedagogicznego i ochrony interesu publicznego, jakim jest bezpieczeństwo dzieci".
Mroczek-Gula zarzucała Nowak, że jej wypowiedzi naruszyły jej dobre imię. Kurator miała sugerować, że jako dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie dopuściła się zaniedbań, które skutkowały śmiercią nieletniego. Powódka domagała się od byłej kurator 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Nowa odpierała zarzuty wskazując w wydanym oświadczeniu, że "publiczne wypowiedzi dotyczące prokuratury odnosiły się do istniejących postępowań oraz faktów znanych opinii publicznej i były realizacją mojego obowiązku informacyjnego jako osoby pełniącej funkcję publiczną, a nie oskarżeniem personalnym".
Ostatecznie Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uznał Nowak za winną zniesławienia byłej dyrektorki i skazał ją na zapłatę 6 tys. zł kary oraz 10 tys. zł zadośćuczynienia.
Media manipulowały sprawą?
W wydanym na początku tego roku oświadczeniu Nowak odniosła się również do medialnych doniesień na temat procesu. Wskazała na manipulacje TVN24 i portalu Onet.
"W materiale TVN24, do którego odwołuje się również portal Onet, moja wypowiedź została nagrana bez uprzedzenia, bez autoryzacji oraz bez przedstawienia pytania, a następnie zmontowana w sposób prowadzący do zniekształcenia jej sensu" – wskazała i dodała, że nie może pozostawać obojętna wobec wymierzonej wobec niej kampanii "nieprawdziwych tez, insynuacji oraz ocen pozbawionych podstaw prawnych". Z tego powodu była kurator zdecydowała się podjąć kroki prawne.
Czytaj też:
"Stańcie po stronie dzieci". Nowak apeluje do nauczycieli przed nowym rokiem szkolnym
