Taką opinię wyraził bp Daniel Flores z Brownsville w Teksasie, wiceprzewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich USA (USCCB). 30 sierpnia w katedrze w Cuernavaca rozpoczęło się spotkanie przedstawicieli episkopatów Meksyku, Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Spotkanie episkopatów Meksyku, USA i Kanady
Mszy św. inaugurującej obrady przewodniczył bp Ramón Castro Castro z Cuernavaca, przewodniczący Konferencji Episkopatu Meksyku (CEM). Uczestniczyli w niej także m.in. bp Flores, bp Oscar Cantú z San José w Kalifornii oraz bp Pierre Goudreault ze Sainte-Anne-de-la-Pocatière, przewodniczący kanadyjskiego episkopatu.
Bp Flores podkreślił, że spotkanie ma służyć umocnieniu więzi między Kościołami trzech krajów. Jego zdaniem powinny one wspólnie zabierać głos "broniąc czci naszego Pana i godności osoby ludzkiej – zwłaszcza ubogich i imigrantów".
W homilii bp Castro zaznaczył, że spotkanie przywódców episkopatów Meksyku, USA i Kanady jest "pierwszym tego rodzaju w naszej historii". "Jesteśmy trzema odrębnymi krajami. (…) a jednak łączy nas ta sama wiara, jeden chrzest, jedna Eucharystia i jedna misja" – powiedział.
Jednym z najważniejszych tematów rozmów ma być migracja. Bp Castro zwrócił uwagę, że za każdym migrantem stoi "twarz, historia, rodzina, nadzieja i, niestety, często wiele ran". Dlatego Kościół powinien postrzegać migrantów jako "braci i siostry, których godność należy szanować i chronić".
Biskupi mają wymieniać doświadczenia związane z migracją i innymi problemami społecznymi, takimi jak przemoc, korupcja, sekularyzacja, polaryzacja czy kryzys rodziny. Jak zaznaczył bp Castro, chcą to czynić "nie w duchu osądzania czy konfrontacji", lecz z poczucia odpowiedzialności duszpasterskiej.
Bp Flores zaapelował, aby Kościół w Amerykach głosił Ewangelię „razem i zjednoczeni jako jeden Kościół”, pod przewodnictwem papieża Leona XIV i w komunii z biskupami całego świata.
