Schreiber poinformowała o swojej decyzji w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jako powody rezygnacji wskazała m.in. brak zaplecza partyjnego, środków na prowadzenie kampanii oraz odpowiednich struktur organizacyjnych.
Krytykowała również innych kandydatów, zarzucając im składanie – w jej ocenie – "nierealnych obietnic" oraz próbę zdobywania głosów poprzez kosztowne propozycje finansowane z pieniędzy podatników.
– Jeżeli chcieliście na przykład zagłosować na mnie, wspieraliście mnie, to wspierajcie polską prawicę, która chce dobrze dla Krakowa i dla was – powiedziała Schreiber. W tekście towarzyszącym nagraniu wskazała, że sama zamierza zagłosować na Łukasza Gibałę, lidera komitetu Kraków dla Mieszkańców.
Wybory prezydenckie w Krakowie. Schreiber nie wystartuje, nie zebrała podpisów
Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie potwierdziła, że Schreiber nie została zarejestrowana jako kandydatka i nie złożyła list z wymaganymi podpisami poparcia. Aby wystartować w wyborach, kandydaci musieli dostarczyć co najmniej 3 tys. podpisów mieszkańców. Termin ich składania upływał 3 września o godz. 16.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września. Konieczność ich przeprowadzenia jest następstwem referendum z 24 maja, w którym mieszkańcy miasta odwołali z urzędu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Ewentualna druga tura została zaplanowana na 11 października.
Co mówią sondaże?
Faworytem głosowania jest Łukasz Gibała, któremu sondaże dają około 10 pkt proc. przewagi nad kandydatką Koalicji Obywatelskiej Moniką Piątkowską. Podium zamyka Daria Gosek-Popiołek (Lewica). Za nią plasują się Michał Drewnicki (PiS), Aleksandra Owca (Razem) i Bartosz Bocheńczak (Konfederacja). Dużą grupę (25 proc.) stanowią wyborcy niezdecydowani.
Czytaj też:
Debata w Krakowie. Obrzydliwy atak kandydatki KO-PSL na konkurentów
