Nie tylko opozycja, ale i prezydent. "Ta władza przekroczyła już takie granice"

Nie tylko opozycja, ale i prezydent. "Ta władza przekroczyła już takie granice"

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek Źródło: PAP/EPA / ANDY RAIN / POOL / Wiktor Dąbkowski
Ta władza przekroczyła już granice, aby zastraszać opozycję, a nawet prezydenta - zwraca uwagę Bartosz Lewandowski.

Prokuratura zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego ws. przesłuchania go w charakterze świadka w śledztwie dot. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania.

Chodzi o postępowanie wszczęte w sprawie osób wybranych przez Sejm w marcu na sędziów TK: Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdę. Ponieważ prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, ci – jak twierdzą – złożyli je w Sejmie, używając sformułowania "wobec prezydenta", choć Nawrocki był nieobecny. Prezes TK Bogdan Święczkowski wyjaśnił, że nie może dopuścić tych osób do orzekania, ponieważ nie zostali zaprzysiężeni na sędziów Trybunału.

Lewandowski: Władza przekroczyła granice

Ruch prokuratury skomentował mecenas Bartosz Lewandowski. "Ta władza przekroczyła już takie granice aby zastraszać opozycję i samego Prezydenta RP, że w kolejnych kadencjach nie będzie już żadnych reguł. Precedens staje się regułą" – skomentował.

"Jeśli Pan Prezydent Karol Nawrocki będzie przesłuchiwany w charakterze świadka, to oznacza, że śledztwo nie wykazało podstaw do stawiania komukolwiek zarzutów, pomimo zaawansowanego – jak czytamy – etapu" – podsumował prawnik.

Prokuratura chce przesłuchać prezydenta Nawrockiego

W postępowaniu prowadzonym przez Zespół do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 roku (...), prokurator zwrócił się Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenia jego przesłuchania w charakterze świadka – przekazała w czwartek w komunikacie rzecznik Prokuratury Generalnej, prokurator Anna Adamiak.

Adamiak przypomniała, że przedmiotowe postępowanie zostało wszczęte 21 kwietnia 2026 roku w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczyło ono rzekomego "działania na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 13 marca 2026 roku: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego, niedopuszczonych do orzekania".

Rzecznik Prokuratury Generalnej zakomunikowała, że "w toku postępowania zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym przesłuchano ponad 40 świadków, wśród nich pracowników Kancelarii Prezydenta RP oraz Trybunału Konstytucyjnego. Zabezpieczono także dokumenty istotne dla sprawy".

"Prokurator uznał za konieczne"

W komunikacie czytamy, że po dokonaniu oceny materiału dowodowego, z uwzględnieniem przedmiotu postępowania, prokurator uznał za konieczne przeprowadzenie kolejnej czynności dowodowej w postaci przesłuchania prezydenta Nawrockiego w charakterze świadka. "Przeprowadzenie tej czynności jest niezbędne dla pełnego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy oraz dokonania prawidłowej oceny prawnokarnej zdarzeń objętych postępowaniem" – napisano.

Czytaj też:
Przedsiębiorcy polecą z prezydentem. Rusza nowa inicjatywa
Czytaj też:
Żurek grzmi: Mamy taśmy w prokuraturze

Źródło: X / Prokuratura / X
Czytaj także