Centralizacja UE. Kallas stawia się Niemcom

Centralizacja UE. Kallas stawia się Niemcom

Dodano: 
Kaja Kallas, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa
Kaja Kallas, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Źródło: PAP/EPA / Bryan Meade
Kaja Kallas rozpoczęła energiczną walkę celem zablokowania demontażu unijnej służby dyplomatycznej (ESDZ).

Jak donoszą zachodnie media, w tym portal "Euractiv", niemieccy i francuscy dyplomaci forsują plan reorganizacji instytucji unijnych poprzez włączenie służby dyplomatycznej Unii Europejskiej do Komisji Europejskiej. Chodzi o Służbę Działań Zewnętrznych (ESDZ), którą kieruje obecnie Kaja Kallas. Jak zauważają, gdyby taka zmiana rzeczywiście została dokonana, wzmocniłoby to jeszcze bardziej wpływy niemieckiej polityk, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen na politykę zagraniczną.

Niemcy sugerują, aby Europejska Służba Działań Zewnętrznych była dyrekcją generalną Komisji Europejskiej, co miało być zapobiec wewnętrznej rywalizacji między instytucjami.

"Za planami Berlina dotyczącymi ESDZ kryje się znacznie starszy cel polityczny Niemiec: pozbycie się weta w polityce zagranicznej" – pisze Euractiv.

Kallas: Obecna struktura cieszy się poparciem w UE

Plany włączenia służby dyplomatycznej UE do Komisji Europejskiej spotkały się z chłodnym przyjęciem Kai Kallas i budzą podejrzenia, że chodzi o próbę przejęcia władzy.

– Obecna struktura instytucjonalna cieszyła się szerokim poparciem – zwróciła uwagę Kallas po środowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych, na którym, niemiecka inicjatywa nie spotkała się według rozmówców portalu z entuzjazmem.

Kallas zasugerowała, że plany te są niewykonalne nie tylko dlatego, że kraje nie chciałyby oddawać Komisji tak dużej władzy, ale także dlatego, że Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji, już teraz ma bardzo silny wpływ na politykę zagraniczną.

– Wysokim przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa jest łącznikiem między państwami członkowskimi a Komisją – teoretycznie i na papierze – powiedział Kallas. – Jeśli mamy do czynienia z sytuacją, w której ktoś nade mną faktycznie podejmuje decyzje, to nie działa to w ten sposób, bądźmy szczerzy – stwierdziła polityk z Estonii.

Saryusz-Wolski: Zmierzają do domknięcia budowy unijnego "superpaństwa"

Ekonomista, ekspert i doradca ds. europejskich Jacek Saryusz-Wolski po raz kolejny ostrzega w związku z ewentualną reorganizacją przed centralizacją Unii Europejskiej. We wpisie opublikowanym we wtorek na platformie X zwrócił uwagę Niemcy forsują w ten sposób kolejny plan zmian ustrojowych w UE, "zmierzający do domknięcia budowy scentralizowanego unijnego superpaństwa"

Saryusz-Wolski podkreślił, że służba dyplomatyczna UE w obecnym stanie prawnym stanowi instytucję osobną względem Komisji Europejskiej. Dzięki temu w jakimś stopniu wzmacnia kontrolę Komisji i jej przewodniczącej Ursuli von der Leyen nad polityką zagraniczną i bezpieczeństwa UE.

"De facto oznaczałaby to koniec odrębnej i samodzielnej unijnej służby dyplomatycznej kierowanej przez tzw. Wysokiego Przedstawiciela ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa (quasi ministra spraw zagranicznych UE) Kaję Kallas, w dużo większym stopniu międzyrządowej, uzależnionej i determinowanej przez państwa członkowskie UE, niż dużo bardziej wspólnotowa i autonomiczna względem państw członkowskich sama Komisja Europejska" – ostrzega ekspert.

Czytaj też:
Chcą pozbawić państwa UE prawa weta. Kolejna inicjatywa

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Euractiv / DoRzeczy.pl
Czytaj także