Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie piątkowych obrad Sejmu. Podczas przemówienia wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, jedna z parlamentarzystek Prawa i Sprawiedliwości, Dominika Chorosińska, zaczęła wydawać dziwne odgłosy, przypominające szczekanie psa.
Incydent nagrał i opublikował w mediach społecznościowych zastępca szefa Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak z PSL. "W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła… szczekać! Tak! To nie żart" – napisał.
Sytuację skomentował później premier Donald Tusk. – Możecie tutaj nie wiadomo jakie cuda wymyślać na mównicy. Możecie wykrzykiwać. Tu jedna z pań posłanek na przykład szczekała – mówił.
Głos w sprawie zabrał również szef MSWiA Marcin Kierwiński. – Ja teraz bywam rzadziej w Sejmie, od dwóch lat nie jestem posłem, ale muszę powiedzieć, że czegoś takiego jak dzisiaj, w wykonaniu bodajże pani posłanki Chorosińskiej, to ja jeszcze nie widziałem. No, ta pani szczekała. Dziwne praktyki – ocenił.
Poseł PiS szczekała w Sejmie. Bocheński: Mogę przeprosić
W sobotnim programie "Dobry wieczór, Polsko" w Polsat News do zachowania Chorosińskiej odniósł się wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński. – Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – oznajmił.
– Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej – powiedział eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.
Kim jest Dominika Chorosińska?
Dominika Chorosińska zasiada w Sejmie od 2019 r. W 2023 r., przez dwa tygodnie, pełniła funkcje ministra kultury oraz przewodniczącego Komitetu do spraw Pożytku Publicznego w tzw. trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego.
W 2001 r. Chorosińska ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Występowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu oraz licznych produkcjach telewizyjnych, takich jak "M jak Miłość" oraz "Barwy szczęścia".
Czytaj też:
Czarzasty zagłosował przeciwko Berkowi. Teraz się tłumaczy Czytaj też:
Bogucki kontra Czarzasty. "Niech pan poucza swojego szefa"
