Nagła zmiana ws. projektów aborcyjnych. "Było i się zmyło"

Nagła zmiana ws. projektów aborcyjnych. "Było i się zmyło"

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: PAP / Leszek Szymański
Zaplanowane na poniedziałek posiedzenie sejmowej komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw aborcyjnych zostało odwołane.

W kwietniu 2024 r. powołano sejmową komisję nadzwyczajną, która miała zająć się czterema projektami ustaw aborcyjnych – od depenalizacji, przez dopuszczenie aborcji do 12. tygodnia, po powrót do przepisów sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Początkowo prace zapowiadano jako szybkie. Nieoficjalnie mówiono o zakończeniu ich przed latem 2024 r. Rzeczywistość okazała się inna. Komisja zebrała się po raz ostatni 9 lipca 2024 r.

TVP Info podało niedawno, że komisja nadzwyczajna zbierze się w poniedziałek po raz pierwszy od ponad dwóch lat i ma rozpocząć prace od projektu Polski 2050, który zakłada przywrócenie stanu prawnego obowiązującego przed wyrokiem TK. Oznaczałoby to ponowne dopuszczenie aborcji w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka.

Minister zdrowia "mrozi" ustawy aborcyjne?

Jak się okazuje, do posiedzenia sejmowej komisji nadzwyczajnej nie dojdzie. Informację w tej sprawie podał jako pierwszy Patryk Michalski, autor programu "News Michalskiego" w TVN24+. "Posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z druków z 223 i 611 zaplanowane na 14.09.2026 r. na godz. 16:00 w sali 312 (bud. U) zostało odwołane z uwagi na brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia" – wiadomość o takiej treści otrzymali od Sekretariatu Komisji Zdrowia członkowie komisji nadzwyczajnej. Informacja o odwołaniu posiedzenia została również opublikowana na stronie internetowej Sejmu.

"Było i się zmyło. Szczerze nie rozumiem tego, że Ministerstwo Zdrowia nie zdążyło przez dwa lata przygotować opinii. To wygląda na »mrożenie« przez resort. Czyżby sprawy kobiet nie były dla nieobecnej na tym najlepszym z portali minister Sobierańskiej-Grendy ważne?" – zapytała na platformie X Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy.

Czytaj też:
Wywiesiła baner antyaborcyjny. Sąd wydał wyrok

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: TVN24 / X
Czytaj także