T&J Sails od 35 lat działa w branży żeglarskiej i sprzedaje swoje produkty również klientom w kilku państwach Unii Europejskiej. Początkowo właściciele rozważali całkowite zakończenie działalności. Ostatecznie postanowili ją czasowo zawiesić.
"W pierwszej chwili chciałem powiedzieć: rzeczywiście zamykamy. Ale teraz dochodzimy do wniosku: na jakiś czas zawiesimy, zobaczymy, co się z tym tematem będzie działo" – powiedział money.pl współwłaściciel firmy Jarosław Wołowicz.
Przedsiębiorca jako główny powód wskazuje nowe obowiązki związane z opakowaniami i sprzedażą transgraniczną. Chodzi m.in. o unijne rozporządzenie PPWR dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych, które jest stosowane od 12 sierpnia 2026 r. "Główną przyczyną jest dyrektywa unijna związana z opakowaniami wysyłanymi za granicę na teren Unii. Są takie warunki, że po prostu małe firmy nie bardzo mogą je spełnić" – przekonuje Wołowicz.
"To generuje potworne koszty"
Problemem dla małych przedsiębiorców mają być m.in. obowiązki związane z rozszerzoną odpowiedzialnością producenta (EPR) w państwach, do których sprzedają swoje produkty. W zależności od sytuacji oznacza to dodatkowe wymogi rejestracyjne, sprawozdawcze i organizacyjne.
Według właściciela T&J Sails szczególnie kosztowna może być konieczność ustanawiania przedstawicieli na zagranicznych rynkach. "Nie dość, że trzeba poznać prawo unijne każdego z krajów, do którego wysyłamy towary, to musimy mieć tam naszych przedstawicieli. To generuje potworne koszty" – mówi.
Na podobne problemy zwraca uwagę rzecznik MŚP Agnieszka Majewska. Do jej biura docierają sygnały dotyczące kosztów rejestracji w systemach EPR, dodatkowej sprawozdawczości, opłat oraz ustanawiania przedstawicieli. Koszt takiej obsługi może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy euro rocznie w jednym państwie.
Majewska zwróciła się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o przeanalizowanie problemu i działania na rzecz najmniejszych przedsiębiorców. Wśród propozycji znalazły się m.in. ograniczenie części obowiązków dla małych firm i wprowadzenie limitu de minimis.
Sygnały o problemach otrzymuje również Rada Przedsiębiorców Adama Abramowicza. Według jej przedstawiciela wpłynęło już ponad 100 negatywnych zgłoszeń dotyczących stosowania PPWR. Organizacja chce wyłączenia sektora MŚP z obowiązków wynikających z rozporządzenia.
Nie ma jednak danych wskazujących, ile przedsiębiorstw rzeczywiście zamknęło działalność z powodu nowych regulacji. Rzecznik MŚP potwierdza natomiast sygnały o firmach ograniczających działal Czytaj też:
Francja rezygnuje z systemu kaucyjnego. Wykorzysta unijną furtkęność lub rezygnujących ze sprzedaży na niektórych zagranicznych rynkach.
Czytaj też:
Bosak ostrzega ws. unijnych przepisów. "Uderzenie w jedną z podstaw wspólnego rynku"
