Posłowie komisji przychylili się do wniosku Prokuratury Europejskiej w sprawie polityka KO. Śledczy zarzucają Królowi przyjmowanie łapówek w sprawie zamówień w procesie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021-2027 to 1,9 mld zł.
31 lipca Sejm trzykrotnie głosował w sprawie posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla. Pierwsze i drugie głosowanie dotyczyło zgody na pociągnięcie polityka KO do odpowiedzialności karnej. Wniosek Prokuratury Europejskiej zawierał bowiem dwa punkty z zarzutami, nad którymi parlamentarzyści głosowali oddzielnie.
W pierwszym głosowaniu za uchyleniem immunitetu opowiedziało się 436 posłów, przeciw było dwóch, a trzech wstrzymało się od głosu. W drugim "za" głosowało 437 deputowanych, "przeciw" – dwóch, a trzech ponownie wstrzymało się od głosu.
Posłowie nie zgodzili się jednak na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Wojciecha Króla. Za było 181 parlamentarzystów, a przeciwko – 251. Wstrzymało się pięć osób. Większość bezwzględna wynosiła 231 głosów.
Zarzuty dla Króla
W ostatnich tygodniach w sprawie pojawiły się dwa nowe wątki dotyczące możliwych przestępstw korupcyjnych.
Pierwszy dotyczy przedsiębiorcy z branży motoryzacyjnej. Według PE Król miał otrzymać od niego 2,5 tys. euro, korzystać z luksusowego Mercedesa podczas dwóch wyjazdów do Włoch oraz polecieć na opłaconą przez biznesmena wycieczkę do Tajlandii. Przedsiębiorca miał pokryć koszty lotów i apartamentu dla dwóch osób.
W zamian poseł miał obiecywać pomoc w zdobywaniu kontraktów m.in. z MON i MSWiA. Miał także pośredniczyć przy umowie z podmiotem z Wietnamu wartej 100 mln zł. Według śledczych zagwarantował sobie 3-procentową prowizję, czyli potencjalnie 3 mln zł. Kontrakt ostatecznie nie doszedł do skutku.
Drugi wątek dotyczy dewelopera. Według PE miał on sfinansować wykończenie i wyposażenie luksusowej willi w Tychach wartej 3,8 mln zł. Król mieszkał w nieruchomości, formalnie płacąc 5 tys. zł czynszu miesięcznie. Śledczy oceniają, że stawka rynkowa wynosiła od 12 do 26 tys. zł.
Deweloper miał też przekazać posłowi do bezpłatnego użytkowania BMW. W zamian Król miał, powołując się na wpływy w resortach klimatu, energii i aktywów państwowych, pomagać przy projektach związanych z transformacją energetyczną. Potencjalne kontrakty miały być warte około 100 mln zł.
Czytaj też:
"Wybitny ekspert". Stanowski nie wytrzymał po oświadczeniu posła KO Czytaj też:
"Miażdżący wniosek". Podejrzany o korupcję poseł KO zawieszony
