Zakupem chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przekonując, że "takie rzeczy powinny być w polskim parlamencie". Tymczasem obraz ma zostać udostępniony szerokiej publiczności dopiero za kilka lat, a poseł PiS Jarosław Zieliński podważa zasadność wydawania przez Kancelarię Sejmu pieniędzy na dzieła sztuki.
Czarzasty: Co może być bardziej cudownego?
Jak podaje "Rzeczpospolita", portret z 1936 roku został wylicytowany 19 maja w DESA Unicum za 230 tys. zł. Do tej kwoty doszła 20-procentowa opłata aukcyjna. Ostatecznie z kasy Kancelarii Sejmu wydano więc 276 tys. zł. Zakupem pochwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – W ubiegłym tygodniu zakupiliśmy portret Daszyńskiego, namalowany przez Witkacego, bo uważamy, że po prostu takie rzeczy powinny być w polskim parlamencie – mówił. – A co może być bardziej cudownego, jak Daszyński namalowany przez Witkacego? – pytał marszałek.
Kancelaria Sejmu przekonuje, że dzieło ma "bezsprzecznie wysoką wartość artystyczną". Zakup uzasadnia również znaczeniem samego Daszyńskiego – byłego premiera, marszałka Sejmu i jednego z liderów przedwojennego ruchu socjalistycznego. Kancelaria wskazuje ponadto, że dzięki transakcji dzieło pozostało w Polsce. Obraz ma zostać udostępniony zwiedzającym w planowanym Parlamentarium.
Nowe centrum edukacyjne Sejmu ma jednak powstać dopiero za kilka lat. Dopiero wówczas portret ma być prezentowany szerokiej publiczności.
Czy Kancelaria Sejmu powinna kupować obrazy?
Wydatek wzbudził zastrzeżenia posła PiS Jarosława Zielińskiego. Parlamentarzysta zwrócił uwagę na kwestię tego, czy kupowanie dzieł sztuki powinno należeć do zadań Kancelarii Sejmu. – Trzeba jasno powiedzieć, że rolą Kancelarii Sejmu jest obsługa Sejmu, a nie gromadzenie dzieł sztuki. Do tego ostatniego powołane są inne instytucje państwowe, przede wszystkim muzea – powiedział "Rzeczpospolitej". Zieliński nie wyklucza, że zakup zostanie zakwestionowany podczas corocznej kontroli budżetowej Najwyższej Izby Kontroli.
Kancelaria Sejmu broni transakcji. Jak tłumaczy, gromadzenie i udostępnianie muzealiów związanych z historią polskiego parlamentaryzmu jest jednym z zadań Biblioteki Sejmowej.
Czytaj też:
Czarzasty wyciągnął najcięższe oskarżenia wobec Nawrockiego. Poszło o Berka Czytaj też:
Rzecznik Nawrockiego nie wytrzymał po słowach Czarzastego. "Urban byłby z pana dumny"
