Nowe dane przekazał na podstawie wstępnych danych Federalny Urząd Statystyczny. "Ostatnio ceny konsumpcyjne rosły mocniej w grudniu 2023 roku, kiedy inflacja wyniosła 3,7 proc. Od sierpnia do września bieżącego roku ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,6 proc" – podaje Deutsche Welle.
Niemcy płacą więcej za paliwo i prąd
Jak wynika z obliczeń, w tym miesiącu Niemcy musieli płacić za paliwo i energię w gospodarstwach domowych o 14,9 procent więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że tempo wzrostu cen przyspieszyło, choć również poprzednie miesiące nie rozpieszczały naszych zachodnich sąsiadów.
"Żywność była natomiast tylko o 0,4 procent droższa niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku, choć tempo wzrostu cen ponownie nieznacznie przyspieszyło" – czytamy na dw.com. Z kolei usługi, również jeśli chodzi o zorganizowane wyjazdy turystyczne i wizyty w restauracjach, podrożały o 2,7 procent, czyli znów mniej niż w poprzednich miesiącach.
Gigantyczna dziura budżetowa w Niemczech
Chociaż wpływy z podatków i składek na ubezpieczenia społeczne rosną, niemiecki deficyt budżetowy w lutym br. wyniósł 119,1 mld euro. Jego największą część wygenerował rząd federalny. Z kolei kraje związkowe w znacznym stopniu zmniejszyły swoje zadłużenie.
"Luka w niemieckim budżecie państwowym na 2025 roku okazała się większa, niż wcześniej zakładano. Deficyt sektora publicznego – obejmujący rząd federalny, kraje związkowe, gminy i ubezpieczenia społeczne – wyniósł 2,7 proc. PKB – poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Wstępnie szacowano go na 2,4 proc. Unijny Pakt Stabilności i Wzrostu przewiduje limit na poziomie 3 proc., który takie kraje jak Francja od lat przekraczają" – podaje dw.com.
Niemiecki deficyt budżetowy w wysokości 119,1 mld euro jest większy o 3,9 mld euro niż ubiegłoroczny, który wyniósł 115,3 mld euro. Wydatki rosły bowiem szybciej niż dochody.
Czytaj też:
Prasa: Niemcy coraz częściej emigrują do Polski Czytaj też:
Niemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin
