Protesty rozpoczęły się w południowych Włoszech w ubiegłym tygodniu i stopniowo objęły kolejne regiony kraju. Kierowcy blokują drogi i ograniczają przejazd ciężarówek, co utrudnia transport towarów oraz powoduje zatory komunikacyjne. Długie kolejki samochodów utworzyły się m.in. na autostradzie A1 w pobliżu Neapolu.
Zakłócenia w dostawach dotknęły również branżę lotniczą. Dwa regionalne porty lotnicze w Kalabrii miały problemy z zaopatrzeniem w paliwo lotnicze. Protesty uderzają także w producentów żywności, którzy nie mogą na czas dostarczać surowców do zakładów przetwórczych.
Grupa ANCD-Conad, reprezentująca sprzedawców działających pod marką supermarketów Conad, ostrzegła przed konsekwencjami blokad dla całego łańcucha dostaw żywności. Jej przedstawiciele poinformowali, że znaczne ilości produktów łatwo psujących się pozostają na ciężarówkach i w magazynach.
– Wolność do protestowania nie może oznaczać podważania prawa obywateli do otrzymywania świeżej żywności ani niszczenia wartości wytwarzanej przez włoski łańcuch rolno-spożywczy – powiedział prezes grupy Maurizio Pelliconi, cytowany przez agencję Reutera.
Paraliż na południu Włoch. Protestują kierowcy i rolnicy
Do protestujących kierowców dołączyli rolnicy. W północno-wschodnim mieście Rawenna ciężarówki i ciągniki wjechały na główny plac. Demonstracje są wyrazem niezadowolenia z rosnących kosztów prowadzenia działalności i utrzymania, w szczególności z wysokich cen oleju napędowego.
Reuters odnotowuje, że rząd przeznaczył w tym roku około miliarda euro na wsparcie branży transportowej, w tym pomoc w pokrywaniu rosnących kosztów paliwa oraz zachęty do wymiany starszych pojazdów na mniej emisyjne.
Władze ostrzegają jednocześnie przed dalszymi konsekwencjami blokowania transportu. Wiceminister infrastruktury Edoardo Rixi zapowiedział, że rząd może podjąć bardziej zdecydowane działania, jeśli protestujący będą łamać prawo.
Zamieszki w Mediolanie. Rząd Meloni wysyła wojsko
Protesty stanowią kolejne wyzwanie dla rządu premier Giorgii Meloni, który zmaga się również z napiętą sytuacją społeczną po zamieszkach w północnych miastach Włoch, w tym w Mediolanie, w poprzedni weekend (17-18 października).
Jak zauważa Reuters, utrudnienia w transporcie zagrażają nie tylko dostępności świeżej żywności, lecz także funkcjonowaniu całego włoskiego sektora rolno-spożywczego.
Rząd Meloni zbierze się w czwartek (22 października) na nadzwyczajnym posiedzeniu, aby zatwierdzić pakiet środków pomocowych dla kierowców ciężarówek i rolników.
Czytaj też:
Zamieszki we Francji. UE bada, czy ingerowała w to Rosja
