Codzienne felietonyGazprom okrąża Polskę. I co my na to?

Gazprom okrąża Polskę. I co my na to?

Uroczyste oddanie do użytku Gazociągu Północnego z udziałem Rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierami Francji Francois Fillonem i Holandii Markiem Rutte oraz szefami Gazpromu.
Uroczyste oddanie do użytku Gazociągu Północnego z udziałem Rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierami Francji Francois Fillonem i Holandii Markiem Rutte oraz szefami Gazpromu. / Źródło: PAP/EPA / fot. DMITRY ASTAKHOV/RIA NOVOSTI/KREMLIN POOL
Dodano 18
W gazowej wojnie, która w Europie zastąpiła zimną wojnę (a ta – jak najbardziej gorącą, II wojnę światową), Moskwa zdobywa kolejne przyczółki, choć na szczęście, nie przychodzi jej to bez trudu.

Do konsorcjum budowy biegnącego po dnie Bałtyku, z Rosji do Niemiec gazociągu Nord Stream 1 (wymierzonego wprost w bezpieczeństwo energetyczne Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy), oprócz Gazpromu oraz koncernów niemieckich E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall, przystąpiły także francuski GdF i holenderski Gasunie, które przecież nie mogły tego uczynić bez co najmniej przyzwolenia swych rządów. Zresztą zdjęcie (ilustrujące ten artykuł) z odkręcenia kurka Nord Stream 1 w 2011 r. w niemieckim Lubminie, z udziałem prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz premierów Francji Francoisa Fillona i Holandii Marka Rutte – jak to zdjęcie – mówi więcej niż tysiąc słów. Mówi otóż, i to bez niedomówień, że było to znacznie więcej niż przyzwolenie – była to jasna, wyraźnie wyrażona wola władz tych państw.

Od tamtej pory zmieniło się niejedno, czego smutnym znakiem może być to, że mimo rosyjskiego najazdu na Ukrainę i sankcji, którymi Unia Europejska obłożyła Moskwę, do konsorcjum zamierzającego zbudować gazociąg Nord Stream 2 przystąpiło jeszcze więcej – w istocie – państw UE. Bo oprócz Rosji (Gazprom) i Niemiec (E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall) także Wielka Brytania i Holandia (Royal Dutch Shell), Francja (Engie – dawniej GdF) oraz Austria (OMV).

I choć prace przygotowawcze związane z budową Nord Stream 2 idą na razie, dzięki Bogu, jak po grudzie, m.in. wskutek sprzeciwów wnoszonych na drodze sądowej i w ramach instytucji unijnych przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, któremu za to chwała, to przecież Niemcy i ich kompanii z konsorcjum nie po to trzymają w garści Unię Europejską, by jej władze na coś, na co oni akurat mają ochotę, im nie pozwalały. I to nie tylko w sprawie budowy Nord Stream 2, ale także na przykład w kwestii oddania przez Niemcy Gazpromowi, czyli Rosji, w zasadzie całkowitej kontroli nad gazociągiem OPAL, czyli nad główną lądową odnogą gazociągu Nord Stream, która biegnie przez Niemcy wzdłuż całej zachodniej granicy z Polską. I dzięki której gaz z Nord Stream 1, a później zapewne także z Nord Stream 2 będzie mógł być dostarczany do centrum i na południe Europy.

Ale i to dalece nie wszystko, bo przecież w ostatnich dniach okazało się, że z grupy państw, które są przeciwne budowie Nord Stream 2 wyłamała się Szwecja, zezwalając, by jedno z jej miast wynajęło Rosji część swego portu, potrzebnego w czasie budowy tego gazociągu. W tym samym czasie, podczas spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, premier Węgier Viktor Orban nie wykluczył, że jego kraj będzie kupował rosyjski gaz dostarczany przez Nord Stream.

A zatem Gazprom, czyli Rosja, zaczyna okrążać Polskę: samodzielnie – od wschodu, wespół ze Szwecją – od północy, z Niemcami, Francją, Wielką Brytanią i Holandią – od Zachodu, oraz z Austrią i być może Węgrami – od południa. Tak to dziś wygląda.

I czas pokaże, czy uda się nam wyjść z okrążenia, jakie fundują nam Rosja z rosnącą liczbą swych wspólników. Czy uda się nam wyjść z okrążenia, na czas zwiększając wydobycie własnego gazu ziemnego, rozbudowując świnoujski gazoport i sukcesem wieńcząc plan budowy gazociągu Baltic Pipe ze Skandynawii. A być może także – wreszcie na poważnie – zabierając się do wydobycia gazu ziemnego z łupków.

W każdym razie, co nie daj Boże, gdyby trwająca wojna gazowa miała się zakończyć dla Polski tego rodzaju zwycięstwem, jakim zakończyła się dla niej II wojna światowa, to strach się bać.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zma

Czytaj także

 18
  • tom&jerry IP
    Prawdziwi patrioci jak te Rejtany broniły się przed drugą nitką jamalskiego rurociągu. A co do rosyjskich rurociągów... Budują za swoje, poza Polską gaz sprzedają niedrogo. Jeśli chcemy niezależności energetycznej, to musimy sięgnąć do kieszeni, bo nie przekonamy Europy zachodniej, żeby z własnej kieszeni finansowała nasze bezpieczeństwo. Dla idei tego nie zrobią, a jeśli już, to wtedy może chcieliby coś od nas. A my akurat z kolan wstajemy i nie damy sobą rządzić.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Michał Sz. IP
      Cena kuchenek elektrycznych będzie w Polsce rosła?
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Skipper IP
        Gazprom okrąża Polskę. Nord Stream 1. Nord Stream 2. Całkowita kontrola nad gazociągiem OPAL.
        Zachodnia Syria i jej cale wybrzeze pod kontrola rosyjska, skad Rosja ma kontrole nad calym Bliskim Wschodem. „Tymczasowe“ rosyjskie bazy lotnicze w Iranie. Okrety rakietowe na Morzu Kaspijskim.
        Cala wschodnia czesc Libii, czyli Bengzi, Tobruk, pod kontrola generala wyszkolonego jeszcze w Sowietach, czyli marionetka Putina. Praktycznie cala wschodnia czesc Morza Srodziemnego jest juz kontrolowana przez Rosje
        i moze byc dowolnie blokowana. Przez Libie i z Bliskiego Wschodu Europa zalewana jest coraz wieksza iloscia uchodzcow, bo tym to i tak juz wszystko jedno … Zanim Obama dostal Pokojowa Nagrode Nobla swiat wygladal duzo lepiej, byl bardziej spokojny, pokojowy.
        Kiedys premier Szwecji Olof Palme pouczal uparcie Izrael jak nalezy wspolzyc z Arabami. Teraz Arabowie pouczaja Szwedow jak nalezy im w Szwecji dogadzac. Lewacka polityka przynosi skutki. Kraje Unii Europejskiej pragna od Putina rosyjskiego gazu. Putin pragnie w zamian calej Unii. Szczyt kariery dla politykow niemieckich to posada w Gazpromie, czekaja juz w kolejce … I co my na to? My musimy udowodnic najpierw przed Komisja Wenecka, ze Polska nie jest wielbladem. Poza tym, to nikogo nie interesuje, co my na to.
        Dodaj odpowiedź 25 0
          Odpowiedzi: 0
        • Tak sobie myślę IP
          Jesteśmy okrążeni, ale na własne życzenie. Bo Jamal II nikt w Warszawie nie chciał. Nawet do Nordstreamu - mimo takiej oferty - nie chcieliśmy się przyłączyć. A teraz PGNG (nasz państwowy monopolista) chce innych uczyć wolności rynkowej i wymusić drogą sądową, żeby moce przesyłowe gazociągu OPAL wykorzystać jedynie w 50%, reszta ma być dla innych podmiotów (których notabene nie ma). A to ograniczenia ma trwać do 2033 roku, chyba KE wtedy już nie ma. P.S.: Czekam na szum medialny, kiedy ta sama komisja europejska nałoży na nas nakaz, że możemy wykorzystać gazoport tylko w 50%, oczywista oczywistość - w ramach europejskiego rynku gazowego. -:)
          Dodaj odpowiedź 22 3
            Odpowiedzi: 1
          • Oczywistaoczywistosc IP
            Nas, Polakow, od zaranie dziejow cale zycie okrazaja i zdradzaja wszyscy wokolo, a my umiemy to przetrwac tylko dlatego, ze jestesmy solidarni i wzajemnie sie wspieramy. Tak wiec drogi Autorze - glowa do gory ! Damy rade !
            Dodaj odpowiedź 36 8
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także