EkonomiaLuzowanie wirusa?

Luzowanie wirusa?

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: AP / East News
Dodano 4
Przez epidemię koronawirusa na rynki zawitał strach, ale za sprawą interwencji Banku Chin na giełdy powróciła zdrowa chciwość. Bankierzy centralni wciąż jednak analizują, jak ograniczyć ryzyko nowego pożaru w światowej gospodarce.

Epidemia nowego – podobnego do SARS – koronawirusa o roboczej nazwie 2019-nCoV mocno wpłynęła na światowe rynki. I chociaż wielu ekspertów uspokajało, że nie ma powodu do paniki, to jedną z najważniejszych ofiar koronawirusa na przełomie stycznia i lutego stał się optymizm światowych inwestorów.

Zaraza w fabryce świata

Chiński wirus mocno naruszył wiarę w możliwość szybkiego wzbogacenia się na ryzykownych aktywach. Na światowych rynkach chciwość i zdrowy rozsądek zastąpił więc strach. Amerykański indeks Dow Jones ostatni styczniowy tydzień zakończył zniżką o 2,5 proc., S&P500 o 2,1 proc. Przez chińskiego wirusa tracili również inwestorzy w Londynie, Paryżu, Frankfurcie i Warszawie.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 7/2020
Cały artykuł dostępny jest w 7/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 4
  • Spekulant IP
    Jak się nagle wszyscy spekulanci surowcowi wydygali wirusa.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Chris IP
      Wszystko wskazuje na początek kryzysu jakiego świat jeszcze nie widział. Produkcja staje w miejscu, spada popyt -ludzie nie mają pieniędzy, bo nie pracują, nikt nie kupuje surowców a banki centralne nadal drukują pieniądze, aby pokryć długi z poprzedniego kryzysu.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 1

      Czytaj także