Arabia Saudyjska prognozuje ceny ropy. Tyle może kosztować w kwietniu

Arabia Saudyjska prognozuje ceny ropy. Tyle może kosztować w kwietniu

Dodano: 
Rafineria, zdjęcie ilustracyjne
Rafineria, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
Arabia Saudyjska przewiduje, że jeśli wojna na Bliskim Wschodzie potrwa do końca kwietnia, cena ropy naftowej wzrośnie do 180 dolarów za baryłkę.

Władze Arabii Saudyjskiej próbują oszacować, jak wysoko mogą wzrosnąć ceny ropy, jeśli wojna z Iranem i wynikające z niej zakłócenia w dostawach energii nie zakończą się wkrótce.

Analitycy rynku naftowego, których cytuje w piątek (20 marca) "The Wall Street Journal", spodziewają się, że jeśli konflikt będzie trwał do końca kwietnia, to ceny ropy w scenariuszu bazowym mogą przekroczyć 180 dolarów za baryłkę (obecnie to 106 dolarów za baryłkę).

Arabia Saudyjska, jeden z największych producentów ropy naftowej na świecie, generalnie nie lubi gwałtownych wzrostów cen, ponieważ prowadzi to do długotrwałej niestabilności rynku – powiedział Umer Karim, saudyjski analityk, cytowany przez "WSJ".

Gazeta zwraca uwagę, że wysokie ceny ropy mogą wydawać się dla Saudyjczyków korzystne, jednak Rijad nie chce sprawiać wrażenia, że czerpie zyski z wojny, której nie rozpoczął. Dziennik wskazuje, że w perspektywie krótkoterminowej szok naftowy może wywołać globalną recesję, która również negatywnie wpłynęłaby na popyt.

Blokada Cieśniny Ormuz. Ceny ropy naftowej wystrzeliły

Z powodu blokady Cieśniny Ormuz Arabia Saudyjska utraciła możliwość eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej, ale udało się jej przekierować część wolumenów na wybrzeże Morza Czerwonego. Wykorzystano do tego rurociąg, zbudowany specjalnie na wypadek wrogich działań ze strony Iranu, który przebiega przez kraj ze wschodu na zachód.

Według obliczeń Bloomberga, eksport z zachodniego portu Yanbu wyniósł ok. 4,19 mln baryłek dziennie w ciągu pięciu ostatnich dni. Przed wojną Arabia Saudyjska eksportowała łącznie około 7 mln baryłek dziennie, z czego zaledwie 1,4 mln pochodziło z Yanbu.

Saudyjczycy szybko skierowali całą flotę tankowców na Morze Czerwone. Co najmniej 32 supertankowce, zdolne przewieźć ponad 2 mln baryłek ropy, a także mniejsze jednostki czekają na załadunek w pobliżu Janbu, podczas gdy inne zmierzają do portu.

Arabia Saudyjska jest jedynym państwem Zatoki Perskiej z alternatywnym szlakiem eksportu ropy.

Czytaj też:
Katar. Czarny scenariusz coraz bliżej. "Spełniły się najgorsze obawy"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Wall Street Journal / Bloomberg
Czytaj także