Ceny ropy naftowej poszybowały po ataku USA i Izraela na Iran. Ceny baryłki ropy są blisko najwyższych poziomów od połowy 2022 roku, czyli po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę.
We wtorek rano Baryłka WTI na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku kosztowała 91,08 dolarów, co oznacza wzrost o 3,35 proc. Ropa Brent na ICE osiągnęła poziom 102,71 dolarów za baryłkę, drożejąc o 2,77 dolara.
Ceny paliw na stacjach benzynowych szaleją. Rząd nie podjął jednak żadnych działań mających na celu obniżenie podatku VAT czy akcyzy na paliwo.
Ceny paliw szaleją. Rząd obniży podatek VAT?
– Będziemy używać takich narzędzi, które będą odpowiednie do sytuacji rynkowej. Takim narzędziem, które jest najbardziej prawdopodobne do użycia jest czasowa obniżka podatku VAT na paliwa – powiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w trakcie konferencji CEE Capital Markets 2026 organizowanej przez PKO BP w Londynie.
Ocenił, że „jest za wcześnie, aby dokonywać już teraz rewizji prognoz inflacji”.
– Ta sytuacja trwa dopiero kilka tygodni, ale z całą pewnością będzie miała wpływ na inflację w całym roku. Jak duży, ciężko jeszcze powiedzieć, można szacować, że przyczyni się to do wzrostu inflacji o 0,3–0,4 proc. w skali roku – powiedział Andrzej Domański.
Minister dopytywany, o ile może zostać obniżona stawka VAT na paliwo, odpowiedział, że „o tym będziemy jeszcze rozmawiać”.
– Naszym priorytetem musi być również niedopuszczenie do braku paliwa na stacjach tak, jak to zrobili nasi poprzednicy, choć wtedy wojny w Iranie nie było. Nie ma takiego poziomu, czy to 10, 9, czy 8 lub 7 złotych za litr. Mamy nadzieję, że ten konflikt zakończy się szybko i nie będzie potrzeby podejmowania takiego działania – dodał Andrzej Domański.
Czytaj też:
Rząd w końcu podejmie działania ws. cen paliw? "Kilka scenariuszy jest na stole"Czytaj też:
"Paliwo mogło być po 5,19 zł". Obajtek ujawnia, ile wkrótce może kosztować benzyna
