Wielkie protesty w Irlandii. Interweniowała policja

Wielkie protesty w Irlandii. Interweniowała policja

Dodano: 
Flaga Irlandii
Flaga Irlandii Źródło: Flickr / Ron Cogswell / CC BY 2.0
Od kilku dni w Irlandii trwają duże protesty kierowców i rolników, domagających się działań władz w zakresie skokowych wzrostów cen paliw.

Irlandzka policja w niedzielę usunęła ciągniki i ciężarówki, które od pięciu dni blokowały ruch w centrum Dublina w ramach protestu przeciwko rosnącym cenom paliw – donosi Reuters.

Protestujący, wskazując na wzrost cen oleju napędowego o ponad 20 proc. od wybuchu wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem, w tym tygodniu użyli ciągników i ciężarówek do zablokowania rafinerii ropy naftowej, dwóch portów, terminala paliwowego i szeregu dróg w całym kraju. Protesty spowodowały poważne zakłócenia w transporcie w Dublinie. Tramwaje Luas Green Line były częściowo zablokowane, a autobusy musiały korzystać z objazdów. Lotnisko w Dublinie działało bez zakłóceń, jednak dostęp do transportu publicznego został mocno ograniczony, co zwiększyło zapotrzebowanie na taksówki.

Policja wkracza do akcji

Protesty sprawiły, że na jednej trzeciej stacji benzynowych w kraju zabrakło paliwa, a to wywołało, jak określił minister finansów Simon Harris, "bardzo niebezpieczny moment" dla kraju. W sobotę policja usunęła blokadę jedynej w kraju rafinerii ropy naftowej, a w niedzielę poinformowała o rozpoczęciu operacji mającej na celu usunięcie blokady portu w Galway.

Rząd odmówił negocjacji z protestującymi, wśród których są rolnicy i kierowcy. Prowadzi jednak rozmowy z grupami z branży rolniczej i transportowej na temat środków mających na celu złagodzenie skutków wzrostu cen paliw. Sondaż przeprowadzony przez gazetę "Sunday Independent" wykazał, że 56 proc. ankietowanych popiera protestujących, ale większość zwolenników obu partii rządzących jest im przeciwna.

twittertwitter

W piątek szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc mówił na antenie Radia Wnet, że coraz więcej irlandzkich miast ma powody, by dołączyć do demonstracji. – A przyczyną bezpośrednich demonstracji, (…) choć to nie tylko te rosnące na naszej pięknej Szmaragdowej Wyspie ceny paliw, które uderzają w domowe budżety, ale też działalność firm, te protesty przerodziły się w masowe protesty, bo to już nie tylko Dublin – wskazał.

Źródło: Reuters / Radio Wnet
Czytaj także