"Wiele europejskich państw dyskutuje obecnie o szybkim wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm" – napisał Trump w piątek (26 czerwca) serwisie Truth Social.
Ostrzegł, że każdy kraj, który zdecyduje się na taki krok, "natychmiast spotka się ze 100-procentowym cłem na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych".
Według amerykańskiego prezydenta, nowe taryfy miałyby mieć pierwszeństwo wobec istniejących porozumień handlowych USA z danymi państwami, niezależnie od tego, czy zostały już wdrożone lub podpisane. Trump zapowiedział, że ewentualne cła zostałyby wprowadzone "natychmiast".
Trump chce karać cłami kraje opodatkowujące amerykańskie firmy
Media zwracają uwagę, że prezydent USA już wcześniej groził podobnymi działaniami Francji. Spór dotyczył francuskiego podatku cyfrowego obejmującego największe światowe platformy technologiczne, w tym firmy ze Stanów Zjednoczonych.
Francja od 2019 r. pobiera 3-proc. podatek od przychodów z usług cyfrowych osiąganych na jej terytorium przez firmy, których globalne przychody przekraczają 750 mln euro, a przychody we Francji – 25 mln euro.
Prezydent Francji Emmanuel Macron stoi na stanowisku, że kwestia podatku cyfrowego pozostaje "wyłącznie sprawą Europejczyków", a nie administracji USA.
Kiedy podatek cyfrowy w Polsce?
Podatek cyfrowy od kilku lat jest przedmiotem sporów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a częścią państw Unii Europejskiej. Waszyngton argumentuje, że rozwiązania te są wymierzone głównie w amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Google, Meta, Amazon czy Apple.
Prace nad podatkiem cyfrowym trwają również w Polsce. Projekt ustawy zakłada wprowadzenie daniny w wysokości 3 proc. od przychodu z określonych usług cyfrowych świadczonych na terytorium RP przez największych graczy w sektorze Big Tech.
Czytaj też:
Kogo obejmie podatek cyfrowy? Jest propozycja resortu
