W Koalicji Obywatelskiej zaczynają tworzyć plan, co zrobić, aby utrzymać władzę. Według autorów "Polityczny WF", Marcin Fijołek wskazał, że partia Donalda Tuska rozważa kilka pomysłów. Najbardziej realna ma być stopniowa podwyżkę kwoty wolnej od podatku.
– Nie skokowo do 60 tysięcy złotych, bo to rozwaliłoby budżet i kosztowałoby zbyt dużo, ale w wersji, w której można byłoby opowiedzieć: "Słuchajcie, zrobiliśmy pierwszy krok, odczuwacie to w swoich kieszeniach. Krok drugi jest zaplanowany na 2028 rok, nie kosztuje to tak dużo, jak mogłoby kosztować" – wyjaśnił.
Dziennikarz zauważa, że ktoś mógłby powiedzieć: "skąd się wzięła kwota wolna, skoro od pół roku rozmawiamy dużo o drugim progu podatkowym?". – Z wielu stron są apele o jego podwyżkę, bo wpada w niego – w październiku czy listopadzie – nawet część nauczycieli – mówi współautor podcastu.
Bez podwyżki drugiego progu podatkowego
Wskazano też, że podwyżka drugiego progu podatkowego mogłaby zostać odczytana jako działanie pod dyktando koalicjanta, Polski 2050, a także PiS. – Podwyżka kwoty wolnej nie jest nowym pomysłem, ale zdejmowałaby trochę "czerwoną flagę" przy jednym ze 100 konkretów, a także poczucie, że "nic nie zrobili". (Byłoby wyjaśnienie, że – red.) robią, "ale jest trudna sytuacja" – wskazał Marcin Fijołek.
Według Piotra Witwickiego "coś się musi wydarzyć" w sprawie kwoty wolnej przed wyborami parlamentarnymi, ponieważ "to był zbyt ważny postulat" i "zbyt wiele środków kampanijnych w 2023 roku zainwestowała w niego KO, aby to przeszło bez echa".
– Jeśli ten postulat nie zostanie zrealizowany, to wyborczy wydźwięk będzie dość poważny. PiS musiałoby popełnić duże błędy w kampanii, aby tego nie wykorzystać – a znamy dobrze PiS i wiemy, że to wykorzysta. Byłbym ciężko zdziwiony, gdyby nie wydarzyło się nic w sprawie kwoty wolnej – podsumował dziennikarz Interii.
Przypomnijmy, że podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł było wśród "100 konkretów KO".
Czytaj też:
PiS odpowiada Pełczyńskiej-Nałęcz: Wy tylko gadacie, my robimy Czytaj też:
PiS prezentuje pierwsze punkty "planu Czarnka". Wśród nich "podatkowy gamechanger"
