Resort zlecił badanie, którego nie opublikował. Wyniki były miażdżące

Resort zlecił badanie, którego nie opublikował. Wyniki były miażdżące

Dodano: 
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska Źródło: PAP / Piotr Nowak
Ministerstwo Kultury zamówiło badanie opinii nt. projektu ustawy o dopłatach dla artystów. Wyniki nie były satysfakcjonujące, więc resort postanowił je ukryć.

Rząd przyjął w maju projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt, który został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zakłada, że artysta, który osiąga niskie lub nieregularne dochody, otrzyma dopłaty do składek ZUS. Pieniądze nie trafiałyby na konta twórców, lecz bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wsparcie ma obejmować osoby, których średnie miesięczne przychody z ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli ok. 68 tys. zł brutto rocznie.

Ponadto artysta będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich. Rząd szacuje, że z rozwiązań mogłoby skorzystać ok. 20 tys. osób.

Aby propozycja weszła w życie, musi przejść przez parlament i uzyskać podpis prezydenta. W połowie września projektem zajmie się sejmowa Komisja Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Polacy nie mieli wątpliwości. Resort nie pokazał wyników

W lipcu resort kultury zamówił badanie opinii, w którym zapytano wprost, jaki jest poziom poparcia dla rozwiązań zapisanych w ustawie o wsparciu dla artystów. Sondaż przeprowadził Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna w dniach 10-13 lipca metodą CAWI (ankieta internetowa) na próbie 1090 osób.

Ministerstwo wydało na badanie 8 tys. zł, jednak nie pokazało rezultatów. Dotarła do nich Wirtualna Polska. Okazuje się, że wyniki są druzgocące dla resortu kierowanego przez minister Martę Cienkowską z Polski 2050.

Na pytanie o to, czy państwo powinno dopłacać do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne najniżej zarabiających twórców i artystów, aby zapewnić im podstawową ochronę zdrowotną i emerytalną, tylko 22 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. 58 proc. nie zgodziło się z tym pomysłem.

Ankietowanych zapytano również, czy brak forsowanych dopłat dla artystów jest sprawiedliwy społecznie. 38 proc. odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było 27 proc. uczestników badania. 35 proc. nie miało zdania.

Na pytanie o to, czy praca artystyczna powinna podlegać takim samym prawom, jak każda inna praca, aż 73 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco. Innego zdania było zaledwie 8 proc.

Inaczej wyglądała odpowiedź na pytanie, czy należy wyrównać dostęp artystów i twórców do zabezpieczenia społecznego do poziomu dostępnego dla innych grup zawodowych (których nie wskazano). Twierdząco odpowiedziało 56 proc. respondentów, a przecząco – 18 proc. To jedyny wynik jakkolwiek korzystny dla resortu kultury, przy czym – jak zauważyła Wirtualna Polska – tak sformułowane pytanie zakładało, że nierówność w ogóle istnieje – ankietowany nie mógł tego zakwestionować.

Ustawa o dopłatach dla artystów. Blisko 60 tys. zł na promocję

Ministerstwo Kultury nie zamierza wycofać się ze swojego flagowego projektu. Co więcej, w sierpniu zaczęło jego promocję w mediach. Resort zamówił w Polskim Radiu produkcję 15- i 30-sekundowego spotu w ramach kampanii "Świat bez artystów".

Za samą produkcję ministerstwo zapłaciło 3,6 tys. zł, natomiast za czas antenowy – około 57 tys. zł. Spoty były nadawane w regionalnych rozgłośniach Polskiego Radia. Według doniesień WP, resort Cienkowskiej ma kontynuować medialną ofensywę we wrześniu, przy okazji prac nad projektem ustawy w sejmowej komisji.

Czytaj też:
Pazura szczerze o emeryturze. "ZUS za mnie myśli"
Czytaj też:
Dopłaty do emerytur dla artystów. Englert: Ja bym się wstydził narzekać

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także