"Rosja niestety straciła kontrolę nad swoim przemysłem oleju napędowego z powodu wojny z Ukrainą" – napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Dodał, że wiele rosyjskich rafinerii zostało zniszczonych i "przynajmniej tymczasowo" nie działa. Wezwał jednocześnie do zakończenia – jak określił – "niedorzecznej i niekończącej się wojny" z Ukrainą.
"Cały świat cierpi, bo co miesiąc ginie 25 000 osób, głównie żołnierzy. Co za wstyd!" – ocenił.
Trump prosi Zełenskiego o zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie
Wpis Trumpa pojawił się dzień po rozmowie telefonicznej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Trump miał naciskać na ukraińskiego przywódcę, aby Kijów wstrzymał ataki dronowe i rakietowe na rosyjskie rafinerie. Powodem są – według prezydenta USA – obawy o ograniczenie światowych dostaw oleju napędowego i wzrost cen paliw.
Ukraina od kilku miesięcy przeprowadza ataki na rosyjską infrastrukturę naftową, w tym rafinerie położone daleko od granicy, powodując uszkodzenia instalacji oraz przerwy w pracy zakładów i przyczyniając się do problemów z dostępnością paliw w Rosji.
Według prezydenta USA to Ukraina odpowiada za wysokie ceny paliw
Trump stwierdził w tym miesiącu, że to ukraińskie ataki na rosyjskie obiekty energetyczne, a nie wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem windują ceny ropy naftowej na światowych rynkach, co przekłada się na drogie tankowanie na stacjach paliw, również w Polsce.
Trump i Zełenski spotkają się w tym tygodniu przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Rozmowy mają dotyczyć m.in. możliwości ograniczenia ataków na infrastrukturę energetyczną.
Sprawa ma dodatkowy kontekst, ponieważ prezydent USA ogłosił w ubiegłym tygodniu, że Rosja i Ukraina uzgodniły wzajemne powstrzymanie się od ataków na obiekty energetyczne. Twierdzeń Trumpa nie potwierdziła ani Moskwa, ani Kijów.
Czytaj też:
AfD rozmawia z szefem Gazpromu o wznowieniu dostaw rosyjskiego gazu
