Konfederacja pod progiem. Bosak komentuje

Konfederacja pod progiem. Bosak komentuje

Dodano: 282
Krzysztof Bosak, Marek Jakubiak
Krzysztof Bosak, Marek Jakubiak / Źródło: PAP / Piotr Nowak
W polityce liczy się wiele rzeczy. Liczy się praca długookresowa. Gdyby liczyło się tylko to czy nad progiem, czy pod progiem, to pewnie od 12 lat siedziałbym w PiS-ie, a tak nie jest, dlatego że chcemy realizować swoje idee - mówił na antenie Radia Plus wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak.

Choć sondażowe wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego dawały Konfederacji KORWiN Liroy Braun Narodowcy poparcie na poziomie ponad 6 proc., partia ta nie zdobyła mandatów. Wczorajsza euforia przerodziła się w rozczarowanie, kiedy Państwowa Komisja Wyborcza przeliczyła głosy. "Po przeliczeniu prawie 100 proc. głosów okazało się, że koalicja ta nie przekroczyła progu wyborczego.

Do porażki Konfederacji odniósł się na Twitterze wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak. "Po tej korekcie wyników będzie oczywiście trudniej, a nasi przeciwnicy mają sporo satysfakcji. Nie ma co się przejmować. Robimy swoje. Nasza strategia zawsze była długookresowa. Trzymamy gardę wysoko i nie przestajemy pracować. Mamy 4 miesiące na przekonanie +100 tys. wyborców!" – napisał.

Wyniki wyborów polityk komentował również na antenie Radia Plus. Krzysztof Bosak przyznał, że sama jakość rządzenia Prawa i Sprawiedliwości jest lepsza niż to co prezentowała Platforma Obywatelska. – Jesteśmy z wielu powodów dla PiS krytyczni, wiele rzeczy powinno wyglądać inaczej, ale jest jakościowa różnica w stosunku do rządów Platformy i ludzie to widzą – dodał.

Bosak stwierdził, że on z wyniku Konfederacji jest zadowolony. – Uważam, że wycisnęliśmy z tej kampanii naprawdę bardzo wiele. Była bardzo intensywna. W polityce liczy się wiele rzeczy. Liczy się praca długookresowa. Gdyby liczyło się tylko to czy nad progiem, czy pod progiem, to pewnie od 12 lat siedziałbym w PiS-ie, a tak nie jest, dlatego że chcemy realizować swoje idee. Mamy swoje środowiska, które rozwijamy. To, co chciałem podkreślić, to że dało się odczuć dużo życzliwości od ludzi – mówił.

– Jeżeli dobrze przepracujemy najbliższe kilka miesięcy to bez problemu próg wyborczy przebijemy. To po prostu brakujące pół punktu procentowego, mamy do tego potencjał – podkreślił.

Czytaj też:
"Szanowne, drogie, kochane pisiory". Mocne wystąpienie Brauna
Czytaj też:
Przeliczono prawie 100 proc. głosów. PiS wygrywa

Źródło: Radio Plus, Twitter, 300polityka.pl
 282
Czytaj także