Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek na pętli autobusowej we Wrocławiu. 70-letnia kobieta nagle zaczęła przeraźliwie krzyczeć. Następnie na oczach ludzi oblała się łatwopalną substancją i podpaliła.
Zdarzenie miało miejsce na przystanku Poświętne przed godziną 18. Kobieta, która podpaliła się na oczach przechodniów, trafiła do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemanowicach Śląskich. Jej stan jest bardzo ciężki. Rodzina nie wyraziła zgody na udzielanie szerszych informacji o jej obrażeniach.
Na ratunek kobiecie rzucili się ludzie, którzy stali nieopodal. – Kobieta podpaliła się z przyczyn osobistych, w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie – mówił portalowi GazetaWroclawska.pl Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
Czytaj też:
Samobójstwo jezuity w Nowym Sączu. "Zostawił dwa listy pożegnalne"
Źródło: GazetaWrocławska.pl
