KrajKraków: Śledczy chcą utajnienia procesu ws. wstrząsającego zabójstwa studentki Katarzyny Z. Chodzi o zbrodnię sprzed lat

Kraków: Śledczy chcą utajnienia procesu ws. wstrząsającego zabójstwa studentki Katarzyny Z. Chodzi o zbrodnię sprzed lat

oprowadzenie do Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie Roberta J.
oprowadzenie do Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie Roberta J. / Źródło: PAP / fot. Jacek Bednarczyk
Dodano 21
Prokuratura chce utajnienia procesu w sprawie Roberta J. podejrzanego o okrutny mord na krakowskiej studentce Katarzynie Z. Chodzi o zbrodnię sprzed 21 lat, która wstrząsnęła Polską. O działaniach prokuratury informuje RMF FM.

Nie wiadomo, jak śledczy uzasadnili wniosek o utajnienie procesu. Prokuratura chce odizolować od procesu osoby postronne.

Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, opinia publiczna nie pozna też szczegółów aktu oskarżenia ani dowodów, na podstawie których zarzuca się Robertowi J. zabójstwo Katarzyny Z. Wiadomo, że śledczy poczynili nowe ustalenia, które pozwoliły na oskarżenie mężczyzny.

Według informacji rozgłośni, akt oskarżenia wobec Roberta J. trafił do sądu. Dokument liczy aż 800 stron. Mężczyźnie zarzuca się zabójstwo studentki Katarzyny Z. ze szczególnym okrucieństwem w 1998 roku. Szczątki dziewczyny wyłowiono z Wisły w styczniu 1999 roku.

Sprawą zajmowało się m. in. policyjne Archiwum X, eksperci FBI oraz najwybitniejsi polscy i zagraniczni biegli w różnych specjalnościach. Przez 18 lat nikomu nie postawiono zarzutów. W 2017 roku nastąpił jednak przełom, który był możliwy dzięki postępowi w technologii badań kryminalistycznych i wielokrotnym oględzinom oraz badaniom szczątków. Zatrzymano wtedy Roberta J.

Wstrząsająca zbrodnia

W 1998 roku, w Krakowie nad Wisłą znaleziono ludzką skórę i prawą nogę ofiary. Okazało się, że to fragmenty ciała Katarzyny Z. – 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa. Jak podają media, dziewczyna miała poznać Roberta J. na Rynku Głównym. Mężczyzna, który pracował dorywczo w krakowskich sukiennicach zaprosił ofiarę do domku poza miastem. Tam dziewczyna była torturowana i zamordowana. Wiele wskazuje także na to, że została obdarta ze skóry żywcem.

52-letni Robert J. to syn artysty, który mieszkał na krakowskim Kazimierzu i uchodził za „dziwaka”. Sprawca trenował także sztuki walki co było jedną z poszlak prowadzących do jego wytropienia, ponieważ rany na ciele ofiary wskazywały, że morderca nie był amatorem.

Czytaj także:
Zatrzymano podejrzanego o makabryczną zbrodnię sprzed 19 lat

/ Źródło: RMF 24
/ bal

Czytaj także

 21
  • Starling IP
    No cóż , po raz kolejny niewinny , niewinny , niewinny . Proces utajniony , śmiechu warte .Ludzie jakieś zło was opętało , bierzecie chorego z ulicy i wrabiacie w sprawę . Wiadomo awanse i nagrody , ale czy warto .
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 1
    • Za szczególne okrucieństwo IP
      Facet ewidentnie opętany. Egzorcyzmy i sznur, jak dla koniokradów w USA.
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • klioes vel pislamista IP
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • Papaver somniferum IP
          Żadnych sensownych powodów prokuratura nie przedstawiła odnośnie utajnienia procesu.
          Dodaj odpowiedź 8 0
            Odpowiedzi: 0
          • Prawy IP
            Ciężko sobie wyobrazić, co musiała przejść ta dziewczyna. Trzeba być potworem i kompletnym degeneratem, aby oskórować niewinną dziewczynę żywcem. Za takie rzeczy powinna być kara śmierci.

            Skąd macie info, że bydlak to członek narodu wybranego? Chętnie przejrzę źródła.
            Dodaj odpowiedź 16 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także