Ostra wymiana zdań na Twitterze. Śpiewak do Żukowskiej: To jest porażające

Ostra wymiana zdań na Twitterze. Śpiewak do Żukowskiej: To jest porażające

Dodano: 33
Jan Śpiewak
Jan Śpiewak / Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Niebywałe to są te nowe standardy Lewicy? Inna polityka jest możliwa? Jak możesz się tak odnosić do swoich wyborców i tej co najmniej nieetycznej sytuacji? To jest po porażające" – w tych słowach Jan Śpiewak zwrócił się do rzeczniczki SLD Anny Żukowskiej.

W związku z wczorajszym zatrzymaniem burmistrza dzielnicy Włochy Jan Śpiewak napisał na Twitterze, że warto byłoby przyjrzeć się także innemu politykowi. "Dobry kolega burmistrza Włoch, Sebastian Wierzbicki, lider SLD w stolicy, ktory również jest na utrzymaniu warszawskiego podatnika, też lubi dobre samochody i luksusowy styl życia. Drogie CBA: możecie zrobić kontrolę w jego miejscu zatrudnienia?" – zapytał a do swojego wpisu załączył screeny z profilu Wierzbickiego.

twitter

Śpiewak poprosił także rzeczniczkę Sojuszu, aby ustosunkowała się do tej kwestii. "Czy mogę liczyć na komentarz i reakcję Anny Żukowskiej? Czy SLD będzie kontynuować koalicje z PO w stolicy i utrzymywać synekurę szefa struktur lewicy w Wawie w Pałacu Kultury? Sebastian miał w 2014 kredytu 200 tys i 6letnie Audi4. Same samochody na zdjęciach są warte ponad milion" – podkreślił.

W odpowiedzi rzeczniczka SLD podkreśliła, że jej ugrupowanie nie jest z PO w koalicji w Warszawie. Podkreśliła, że nie zna też stanu majątkowego Wierzbickiego. "Jeżeli masz jakieś udokumentowane podejrzenia co do jego nabycia, wal śmiało do prokuratury. Jeśli nie, to nie insynuuj publicznie rzeczy, o które sam nie chciałbyś być podejrzewany" – dodała.

W rozmowę wtrącił się jeden z użytkowników Twittera, który zapytał czy Żukowskiej nie interesuje skąd jej partyjny kolega mógł kupić tak lusksuowe samochody z publicznej pensji. "A ma Pan pewność, że wzmiankowane pojazdy stanowią własność Wierzbickiego? Ponadto prawo nie nakazuje pracy tylko w jednym miejscu" – zauważyła w odowiedzi rzeczniczka SLD. "Pewnie je wypożyczył, tak jak pożycza się Maserati" – odparł internauta. Reagując ne jego wpis Żukowska poradziła, aby tak "nie przeżywał".

Śledzący tę dyskusję Jan Śpiewak nie krył oburzenia. "Niebywałe to są te nowe standardy Lewicy? Inna polityka jest możliwa? Jak możesz się tak odnosić do swoich wyborców i tej conajmniej nieetycznej sytuacji? To jest po porażające" – ocenił. Kiedy Żukowska zapytała, co uważa za nieetyczne, Śpiewak napisał: "Nie rozumiesz, że urzędnik publiczny z Waszego nadania nie powinien się chwalić autami za pol mln sztuka? Czapkami za 800 zł? Motorowkami za kilkaset koła? Halo lewico: tu Polska. Tu urzędnicy publiczni zarabiają po 2.5 k na rękę. Niebywałe, że muszę to tlumaczyc posłance lewicy".

Czytaj też:
Dziennikarka Polsat News podpadła feministkom. "Mnie niczego nie wyprano"
Czytaj też:
Spór o usadowienie posłów w Sejmie. Konfederacja mówi "nie"

Źródło: Twitter
 33
Czytaj także