Rząd rozszerza "Tarczę Antykryzysową". "Wierzę, że uratujemy od 2 do 5 mln miejsc pracy"

Rząd rozszerza "Tarczę Antykryzysową". "Wierzę, że uratujemy od 2 do 5 mln miejsc pracy"

Dodano: 257
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena publiczna
Mierzymy się z wyzwaniami, z którymi do tej pory żaden ekonomista nie wyobrażał sobie, że jakieś państwo może się mierzyć – tłumaczył na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Celem nowego programu jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce. Program skierowany jest do około 670 tys. polskich przedsiębiorców. Realizacje programu rząd powierzył Polskiemu Funduszowi Rozwoju. Program składa się z trzech podstawowych komponentów o łącznej wartości 100 mld zł. Do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł, a do dużych przedsiębiorstw 25 mld zł.

twitter

– Chcemy szybko wdrażać w życie konkretne rozwiązania dla pracowników, żeby ochronić ich miejsca pracy i dla firm, żeby zapobiegać ich masowym bankructwom. Proponujemy dzisiaj tarczę finansową i kierujemy co najmniej 100 mld zł do firm – tłumaczył szef rządu na konferencji prasowej.

– Musimy solidarnie razem wszyscy tworzyć odpowiednie zabezpieczenia na tyle elastyczne, żeby odpowiadać na to, z czym mierzą się firmy. Siła gospodarki bierze się z ludzkiej pracy. Ta praca musi być godna i jak najlepiej wynagradzana – mówił dalej Morawiecki, przedstawiając założenia rozszerzenia "Tarczy Antykryzysowej".

Szef rządu poinformował, że program ten jest niezależny od programu gwarancji, pożyczek, dotacji subwencji, który ogłoszono kilka tygodni temu. – Co bardzo istotne – żelazną zasadą naszego programu jest to, że nawet 75% tej subwencji będzie mogło być środkami bezzwrotnymi – tłumaczył Morawiecki.

Subwencje zwrotne mają być będą udzielane na trzy lata, a spłaty zaczną się dopiero w drugim roku. – To moment oddechu dla firm, żeby chroniły swój udział w rynku – tłumaczył Morawiecki, który podkreślił, że "wierzy, że uratujemy od 2 do 5 mln miejsc pracy".

Pierwsze pieniądze będą mogły być wypłacone firmom zaraz po świętach. Środki te mogą być przeznaczone na utrzymanie produkcji, bądź świadczenie usług – to zależy od charakteru firmy. Mogą być przeznaczone na pensje pracowników i na elastyczne dopasowanie firmy do zmian panujących na rynku. 1/4 może być przeznaczana na spłacanie firmowych kredytów.

Warunkiem uzyskania wsparcia jest prowadzenie działalności na dzień 31 grudnia 2019 r., a także niezaleganie z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne na dzień 29 lutego 2020 r. lub na dzień udzielenia finansowania. Koniecznym warunkiem jest to, że właściciel firmy musi mieć rezydencję podatkową w Polsce i rozliczał podatki za ostatnie dwa lata obrotowe na terytorium Polski.

Czytaj też:
Bosak krytykuje rządzących. "Projekt znalazł się na stronach Sejmu 20 minut przed posiedzeniem"
Czytaj też:
Szumowski w zdecydowany sposób odpowiada Gowinowi: Wolałbym, żeby nie wciągał mnie w swoje gry

Źródło: 300polityka.pl / KPRM
 257
Czytaj także