Do wypadku doszło w Rembertowie. Rodzina nie odczuwała pogorszenia samopoczucia, ale zauważyli dziwne zachowanie kota. Zwierzę zachowywało się nieswojo, niepewnie chodziło i zataczało się.
Domownicy szybko zorientowali się, że powodem złego stanu kota jest zatrucie tlenkiem węgla. Rodzina natychmiast zaalarmowała straż pożarną i opuściła budynek. Z domu ewakuowano wszystkich mieszkańców.
Dzięki szybkiej reakcji, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Dwoje dzieci wymagało udzielenia pomocy medycznej, ponieważ już podtruło się tlenkiem węgla, ale ich życie i zdrowie nie jest zagrożone. Jak podaje Radio Kolor, nie ucierpiał także kot, którego zachowanie zaalarmowało domowników.
Służby apelują o ostrożność
Strażacy alarmują, że jesień i zima, to czas kiedy dochodzi do największe liczby wypadków, ze względu na trwający sezon grzewczy. Tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, a jego zatrucie może grozić śmiercią. Objawy zatrucia tlenkiem to ból głowy, nudności, wymioty, przyspieszone tętno i oddech. W ubiegłym tygodniu, tylko na Mazowszu, zatruło się 20 osób, z których dwie osoby zmarły.
Do zatrucia najczęściej dochodzi w zbyt uszczelnionych mieszkaniach, gdzie brakuje dopływu świeżego powietrza oraz brakuje czujników czadu.
Straż pożarna apeluje do wszystkich, którzy używają piecyki gazowe, posiadają piece grzewcze, kominki piece gazowe lub olejowe i kuchnie gazowe o zakup czujki, która pomoże wykryć bezbarwny i bezwonny gaz, nazywany „cichym zabójcą”.
