KrajSkandaliczna prowokacja działacza LGBT. Lisicki: To są barbarzyńcy i dzikusy

Skandaliczna prowokacja działacza LGBT. Lisicki: To są barbarzyńcy i dzikusy

Paweł Lisicki, redaktor naczelny
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
Dodano 238
– To się komentuje samo. To było zetknięcie z dziczą, z ludźmi, którzy są wyzbyci kompletnie wrażliwości, nie rozumieją tego, na czym polega polska wrażliwość. To są barbarzyńcy i dzikusy. Niestety stykamy się z tym coraz częściej – powiedział w "Gościu Wiadomości" Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" o prowokacji działacza LGBT podczas Marszu Powstania Warszawskiego.

W sobotę wieczorem w mediach społecznościowych zrobiło się głośno o incydencie, który miał miejsce na warszawskim Nowym Świecie. Policja rzekomo kazała zdjąć tęczową flagę wywieszoną na balkonie. Jak się jednak okazało policja interweniowała nie z powodu wywieszenia kolorowej flagi, ale obscenicznego zachowania mężczyzny siedzącego na balustradzie balkonu, na którym wisiała flaga.

Czytaj także:
Obsceniczne zachowanie działacza LGBT. Pawłowicz publikuje szokujące nagranie

Sprawę obscenicznego zachowania działacza LGBT oraz ostatnich prowokacji aktywistów LGBT komentował w TVP Info redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki. – To się komentuje samo. To było zetknięcie z dziczą, z ludźmi, którzy są wyzbyci kompletnie wrażliwości, nie rozumieją tego, na czym polega polska wrażliwość. To są barbarzyńcy i dzikusy. Niestety stykamy się z tym coraz częściej – powiedział.

Lisicki zauważył, że prowokacja jest jednym z najważniejszych motywów ludzi, którzy to robią. – Chcą za wszelką cenę pokazać, że są ofiarami. Jeśli to pokażą, prowokując i naruszając kolejne granice polskiej wrażliwości oraz znajdzie się ktoś, kto nie wytrzyma nerwowo, odpowie im, jak tego oczekują, to będą wtedy mogli obnosić swoje rzekome cierpienia i pokazywać, że są prześladowani. Element prowokacji jest wpisany, ale myślę, że sprawa jest szersza. Drugą rzeczą jest chęć oswojenia. To pokazanie Polakom, że nie ma takich świętości, których nie jesteśmy gotowi naruszyć. Po pewnym czasie nasza wrażliwość zaczyna się tępić – zauważył redaktor naczelny "Do Rzeczy".

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 238
  • lysy skorwiel = faszysta IP
    Treść została usunięta
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 1
    • Patryk 1 IP
      Szef "Do Rzeczy", za pieniądze z resortu Ziobry, walczy z "przestępstwami popełnianymi pod wpływem LGBT". "Decyzja godna potępienia"
      Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
      06.08.2020 19:15
      Finansowanie rzekomych "przestępstw popełnianych pod wpływem LGBT" jest niezgodne z prawem, bo - jak ocenia mec. Magdalena Matusiak-Frącczak - ma charakter dyskryminacyjny. Chodzi o projekt "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT", na którego realizację pieniądze dał resort Zbigniewa Ziobry. Warto dodać, że kontrowersyjny projekt ma realizować fundacja założona przez znanego prawicowego dziennikarza.
      Dodaj odpowiedź 1 4
        Odpowiedzi: 0
      • Piotr Winter IP
        Posłuchajcie co się szykuje:
        youtube
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • Jacek IP
          Ani barbarzyncy ani dzikusy ..
          Bezmyslne swinie ..
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0
          • Alek Dowcipny IP
            Zgoda, decyzje Sądów sa nie ważne? Wobec tego "Rząd Pisowski" przestaniebod jutra wypłacać wszystko pensje i wszelkie wypłaty za zatrudnienie w Agentach, które saboplacane z KAS rządowych. Takze tych Emerytów jak b. Sędziów, profesorów Uniwersyteckich i tych wszystkich, którzy używają określenia: "wladza PIS-owska.
            Panie Grodzi , trzeba sięgnąć do KOPERTOWEK. A z czego bedzie żar Budka, oraz te wariatka i wariaci, którzy wyskakują na trybuny sejmowej i senackie. Pisowski Rzad: "Nie ma pieniędzy i nie bedzie".
            Dodaj odpowiedź 1 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także